
Największe w Europie tanie linie lotnicze prognozują stratę w wysokości od 850 do 950 mln euro w bieżącym roku finansowym, który kończy się 31 marca. To suma ok. 5 razy większa niż jej poprzednia rekordowa roczna strata odnotowana w 2009 roku.
Dyrektor generalny Ryanaira, Michael O'Leary, określił ten rok jako najtrudniejszy w 35-letniej historii firmy. Dodał, że spodziewa się ożywienia po upowszechnieniu szczepionek, które jego zdaniem będzie najbardziej dynamiczne w okresie od lipca do września. Firma zakłada, że wówczas będzie obsługiwać od 70 do 90 proc. siatki połączeń sprzed pandemii.
Ograniczenia w podróżowaniu zmniejszyły liczbę pasażerów Ryanaira o 78 proc. w ciągu ostatnich trzech miesięcy 2020 roku, co przełożyło się na kwartalną stratę w wysokości 306 mln euro. Ryanair odnotował w tym okresie spadek przychodów o 82 proc. rok do roku.