Rzucą koło ratunkowe motoryzacji

Paweł Janas
19-12-2008, 00:00

Producenci aut wiedzą, jak ratować branżę. Wie też minister Szejnfeld. Teraz wszystko w rękach wicepremiera Pawlaka.

Producenci aut wiedzą, jak ratować branżę. Wie też minister Szejnfeld. Teraz wszystko w rękach wicepremiera Pawlaka.

Kryzys wśród krajowych producentów aut i części samochodowych narasta. Spadają sprzedaż i przychody, zwolnienia są już dokonywane. Podczas wczorajszego posiedzenia sejmowej Komisji Gospodarki przedstawiciele branży i posłowie radzili, jak temu przeciwdziałać. Oczy były zwrócone na Adama Szejnfelda, wiceministra gospodarki, który pracuje na pakietem ratunkowym. Zainteresowani chcieli wiedzieć, co szykuje rząd. Odpowiedź padła, choć niedosyt pozostał. Minister nawiązał głównie do przygotowanego niedawno przez rząd planu stabilności i rozwoju. Tu zaś rząd deklarował m.in. wprowadzenie gwarancji skarbu państwa pod zamówienia dla motoryzacji. Ma to poprawić płynność finansową firm. To jednak nie wszystko.

— Biorąc pod uwagę specyfikę branży rozważamy też inne rozwiązania. W grę wchodzi na przykład ułatwienie dostępu do pakietu funduszy będących w posiadaniu Europejskiego Banku Inwestycyjnego, a tu do wykorzystania jest pula 40 mld EUR. Rozważamy też ułatwienia w pozyskiwaniu kredytów inwestycyjnych, gwarantowanych przez rząd czy Korporację Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych. Dobrym rozwiązaniem dla ożywienia rynku byłoby z kolei wprowadzenie leasingu konsumenckiego — wyliczał Adam Szejnfeld.

Dodał, że przydałyby się też zmiany w prawie pracy.

— Dziś na wypadek kryzysu umożliwia ono szefowi firmy jedynie dokonanie zwolnień. Gdy tego nie zrobi, problemy będzie mieć i firma, i on sam. Chcemy, by prawo pracy było bardziej elastyczne, by zamiast na przykład wysyłać pracownika na bruk, można było mu czasowo ograniczyć wynagrodzenie — dodał wiceminister.

Zapytany, kiedy resort przedstawi konkretne rozwiązania, unikał jednoznacznej odpowiedzi. Wcześniej Waldemar Pawlak, minister gospodarki twierdził, że zarys pojawi się jeszcze w grudniu. Nieoficjalnie wiadomo jednak dlaczego tak jest. Plan ratunkowy dla motoryzacji jest już podobno gotowy. Nie może jednak, ujrzeć światła dziennego, zanim nie zaakceptuje go główny szef resortu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Rzucą koło ratunkowe motoryzacji