T-Mobile i Orange stająna dwóch biegunach

Magdalena Wierzchowska
opublikowano: 2011-10-05 00:00

T-Mobile: Telekomy powinny zarabiać na łączach, nie telewizji. Orange: Interesują nas wszystkie platformy

W jednym z pawilonów warszawskiego zoo siedzą maskotki Angry Birds. Kilkuset zapaleńców lokalizowało niedawno nowy gatunek ptaka w ramach zabawy w grę miejską, a droga prowadziła do salonów T-Mobile. To drugi etap promocji marki, która cztery miesiące temu zastąpiła markę Era. — Staraliśmy się wybrać wspólny mianownik dla określenia smartfona jako centrum zabawy i rozrywki — mówi Paweł Szarkowski, odpowiedzialny za wprowadzenie T-Mobile do Polski.

Gry tak, telewizja nie

Operator wierzy w gry, ale nie w telewizję. — Telekomy powinny zarabiać pieniądze na łączach, a nie na telewizji — mówi Miroslav Rakowski, który wprowadzał telewizję do usług czeskiego T-Mobile. To bardzo ciekawe, w kontekście kupna Polkomtela przez Zygmunta Solorza-Żaka, właściciela Cyfrowego Polsatu. — Telekomy i media nie mają efektów synergii. To będą dwie firmy, które będą stały obok siebie. Trzymam kciuki, by Zygmuntowi Solorzowi-Żakowi się udało, ale moim zdaniem ta akwizycja biznesowo się nie spina — mówi Miroslav Rakowski. Telefonia mobilna ma małe przepustowości, by przesyłać telewizję. Nie ma też dowodów, że wprowadzenie telewizji do oferty operatorów stacjonarnych zwiększyło przychody. Wszyscy komórkowcy liczą jednak na wzrost przychodów z transmisji danych. — Zależy nam na zwiększeniu sprzedaży dostępu do internetu. Będziemy pokazywać konkretne usługi wykorzystujące dostęp on -line — mówi Paweł Szarkowski.

Orange liczy na EURO 2012

T-Mobile, w ramach spółki NetWorkS!, pracuje nad budową jednej sieci telekomunikacyjnejz operatorem sieci Orange. Obie spółki zapewniają, że na poziomie oferty będą konkurować jeszcze bardziej zaciekle niż do tej pory. Choć oczywistą oczywistością jest to, że wspólna sieć do pewnego stopnia może determinować nowe usługi. Ale rozbieżność myślenia widać już teraz na poziomie podejścia do kontentu. Orange mocno analizuje szanse oferowania kontentu na wszystkich platformach. — Analizujemy wiele możliwości dotyczących ofert, także z unikatowym kontentem, np. wykorzystując działania sponsoringowe (EURO 2012, Orange Warsaw Festiwal itp.) — mówi Wojciech Jabczyński, rzecznik Grupy TP.

T-Mobile likwiduje salony

PTC, które wierzy w internet jako metodę kontaktu z klientem, chce zlikwidować około 200 salonów sprzedaży. — Wyznaczyliśmy salonom sprzedaży pewne parametry, które powinny spełnić w okresie 2-3 lat. Można szacować, że skutkiem będzie zmniejszenie liczby punktów dystrybucji o około 200 w tym czasie — mówi Miroslav Rakowski. Czy Orange pójdzie podobną drogą? — W dobie coraz bardziej zaawansowanych rozwiązań technologicznych sieć detaliczna spełnia nie tylko funkcje sprzedażowe, ale też obsługowe i doradcze. Dlatego wszelkie zmiany w liczbie i lokalizacji salonów będą te trendy uwzględniały — mówi Wojciech Jabczyński.

OKIEM EKSPERTÓW

PTC ma rację

MAREK KUJDA

analityk telekomunikacyjny IDC Polska

Możliwości operatorów zarabiania na dystrybucji gier czy muzyki maleją wraz ze wzrostem popularności smartfonów. Według IDC, już w tym roku smartfony będą w Polsce stanowiły jedną trzecią, a w 2013 r. połowę kupionych telefonów. Dystrybucja treści (aplikacji, gier, muzyki, wideo) dla smartfonów odbywa się nie poprzez operatora, ale za pośrednictwem sklepów prowadzonych przez firmy trzecie. Dlatego operatorzy więcej zarobią dzięki wzrostowi przychodów z transmisji danych niż na sprzedaży treści takich jak telewizja w telefonie komórkowym.

Nie lekceważyć kontentu

ZORAN VUČKOVIĆ

analityk firmy doradczej PMR

Wartość przychodów operatorów uzyskiwanych z kontentu jest niewielka w porównaniu z ich przychodami z działalności telekomunikacyjnej. By zaangażować się w tym segmencie, operator musi najpierw zainwestować w projekt, który niekoniecznie okaże się sukcesem. Ale firmy telekomunikacyjne nie mogą pozwolić sobie na zupełną rezygnację z segmentu kontentu, gdyż potencjalnie tu tkwi źródło przychodów w sytuacji spadku wpływów z połączeń.