Aforti Holding z NewConnect nie stać nawet na upadłość

Dawid TokarzDawid Tokarz
opublikowano: 2026-04-17 12:39
zaktualizowano: 2026-04-17 16:59

Sąd oddalił wniosek ZUS o ogłoszenie upadłości Aforti Holding. Prawie 1100 wierzycieli spółki Klaudiusza Sytka nie odzyska ponad 270 mln zł. A chodzi głównie o inwestorów indywidualnych

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Ostatnie tygodnie nie są dobrym czasem dla Klaudiusza Sytka, prezesa i większościowego akcjonariusza Aforti Holding (AH). 18 marca 2026 r. Sąd Okręgowy w Warszawie już prawomocnie stwierdził, że spółka z NewConnect nie ma szans na restrukturyzację. Teraz Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy uznał, że nie stać jej nawet na upadłość. Powód? Aforti to wydmuszka, której cały majątek wart jest nieco ponad 300 tys. zł. Czyli… prawie tysiąc razy mniej niż długi wobec blisko 1100 wierzycieli, których wartość to ponad 270 mln zł.

Prognozy PB się sprawdziły: wniosek ZUS oddalony

Kiedy przed miesiącem sąd drugiej instancji oddalił zażalenie AH na postanowienie z lipca 2025 r. odmawiające zatwierdzenia układu zawartego z wierzycielami we wrześniu 2024 r., Klaudiusz Sytek w raporcie bieżącym spółki zapowiedział że „w najbliższym czasie planuje przedstawić nowe propozycje wierzycielom".

Do dziś żadnych propozycji nie przedstawił, natomiast do sytuacji Aforti odniósł się sąd rozpatrujący wniosek Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) o upadłość spółki. I zgodnie z przewidywaniami PB wniosek ten oddalił. Uznał, że AH nie stać nawet na koszty postępowania upadłościowego.

W piątek, 17 kwietnia, tuż przed godziną 17:00 AH w nawiązaniu do oddalenia wniosku ZUS podało w komunikacie giełdowym, że samo złożyło wniosek o upadłość. Zastrzega, że ma on jedynie charakter ostrożnościowy.

"Spółka złożyła do właściwego sądu wniosek o ogłoszenie upadłości. Złożenie wniosku ma charakter ostrożnościowy i prewencyjny, w ocenie zarządu służy dochowaniu obowiązków wynikających z przepisów Prawa upadłościowego. Priorytetem spółki nadal pozostaje spłata i zaspokojenie wszystkich wierzycieli co spółka proponowała w zakresie postępowania o zatwierdzenie układu" - czytamy w raporcie giełdowym.

Układ na ponad ćwierć miliarda złotych

Aforti to grupa spółek świadczących usługi wymiany walut i windykacji, a kiedyś też faktoringowe i pożyczkowe dla małych i średnich przedsiębiorstw. Jej działalność finansowali prywatni ciułacze w formie pożyczek, akcji, obligacji i weksli inwestycyjnych. Problemy z płatnością odsetek, dochodzących nawet do 17 proc. rocznie, a także ze zwracaniem kapitału, zaczęła mieć już na początku 2023 r.

W grudniu 2023 r. wniosek o upadłość spółki złożył ZUS, a w czerwcu 2024 r. Klaudiusz Sytek zareagował wdrożeniem jednej z form restrukturyzacji: postępowania o zatwierdzenie układu. I we wrześniu 2024 r. udało mu się przekonać większość wierzycieli do głosowania za propozycjami układowymi spółki.

Sąd: inwestorzy Aforti wprowadzeni w błąd

W lipcu 2025 r. sąd odmówił jednak zatwierdzenia układu, uznając że nadzorca wybrany przez Klaudiusza Sytka źle policzył głosy, m.in. powinien więcej z nich uznać za nieważne. Przesądziłoby to o nieprzyjęciu układu – zamiast dwóch trzecich za zagłosowali bowiem wierzyciele reprezentujący ciut mniej, czyli 66,2 proc. sumy wierzytelności.

To wciąż dużo, ale warto pamiętać, że pracownicy Aforti dzwonili do inwestorów, namawiając ich do głosowania za układem, co ujawnił Bankier.pl. I wielu z nich, od wielu miesięcy niemogących odzyskać od AH ani grosza, udało się przekonać obietnicą odłożonego w czasie, ale jednak całkowitego zwrotu pieniędzy.

W ocenie sądu zostali wprowadzeni w błąd zarówno co do stanu majątkowego spółki, jak i możliwości wykonania układu. Sąd w całości nie dał bowiem wiary dokumentom przedstawionym przez Aforti, a oparł swoje ustalenia na sprawozdaniu Marcina Kubiczka, doradcy restrukturyzacyjnego, którego w październiku 2024 r. ustanowił zarządcą przymusowym AH.

Majątek nie wystarczy nawet na koszty postępowania upadłościowego

Marcin Kubiczek, co ujawniliśmy w PB w marcu 2025 r., nie pozostawił wątpliwości - ponad 1000 inwestorów spółki z NewConnect praktycznie nie ma szans na odzyskanie choćby części z ponad ćwierć miliarda złotych. Zdaniem zarządcy Aforti przypomina piramidę finansową i jest bankrutem co najmniej od 2020 r., a przy zobowiązaniach przekraczających 270 mln zł dysponuje majątkiem wartym zaledwie kilkaset tysięcy złotych.

I na tych ustaleniach oparł się teraz sąd, oddalając wniosek o upadłość AH. Puenta uzasadnienia postanowienia brzmi tak: „W niniejszym postępowaniu nie ustalono, aby dłużnik posiadał majątek wystarczający na pokrycie kosztów postępowania upadłościowego. Łączny majątek dłużnika został oszacowany na 301.580 zł, zaś przewidywane koszty na kwotę 5.380.103,02 zł.”