Pod rządami ustawy o partnerstwie publiczno-prywatnym z 2005 r. nie udało się
zrealizować żadnej inwestycji w formule PPP. Nowy rząd zapowiedział ożywienie
PPP, które ma przyjść wraz z uchwaleniem nowej ustawy. Jednak, jak twierdzą
autorzy najnowszego raportu FOR, DLA Piper i FREE, już pierwsze projekty ustawy
budzą wątpliwości czy związane z nią oczekiwania zostaną spełnione. W efekcie
mogą przepaść oszczędności, które jak wynika z obliczeń FOR i FREE, przy
realizacji tylko Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2008–2012 mogłyby
osiągnąć poziom 3 mld zł. To by oznaczało przeciętnie 197 zł w kieszeni każdej
osoby pracującej.
Według raportu, proponowana ustawa skupia się
właściwie wyłącznie na odformalizowaniu dotychczasowej regulacji. Autorzy
raportu krytycznie oceniają również przyjęty już przez rząd projekt ustawy o
koncesji na roboty budowlane lub usługi.
- Przede wszystkim, ze
względu na przyjętą konstrukcję legislacyjną, nowej ustawy o koncesjach nie
będzie można efektywnie zastosować m.in. do budowy i eksploatacji publicznych
zakładów opieki zdrowotnej, więzień, nieodpłatnych placówek edukacyjnych oraz
budowy i eksploatacji obiektów organów władzy publicznej – mówi Dawid
Sześciło, ekspert Fundacji FOR, autor raportu.
Zgodnie z
rekomendacjami zawartymi w raporcie, do ożywienia PPP w Polsce niezbędne są co
najmniej cztery kroki, o których niewiele mówi się w dyskusjach nad projektami
rządowymi: wykorzystanie doświadczeń innych krajów, zainicjowanie projektów
pilotażowych, ograniczenie PPP do dużych projektów oraz budowa merytorycznego
wsparcia PPP w administracji rządowej.
Co kosztuje każdego pracownika minimum 200 zł
Prawie dwieście złotych mogłoby zostać w kieszeni każdego pracującego w Polsce, gdyby skorzystano z możliwości, jakie daje formuła Partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP) - tylko w zakresie realizacji Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2008–2012. To jeden z wniosków najnowszego raportu FOR, DLA Piper i FREE „Co zmienić by rozwinąć PPP w Polsce?”.