Firmy robią błędy, PARP się spóźnia

Monika Niewinowska
15-11-2004, 00:00

Polacy ubiegający się o dotacje z funduszu Phare popełniają wiele błędów formalnych we wnioskach. Lepiej oceniana jest ich wartość merytoryczna.

Do końca listopada Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) podpisze umowy dotacji z przedsiębiorcami ubiegającymi się o wsparcie z krajowej części Phare 2002. Lista firm, które zakwalifikowały się do uzyskania dotacji, jest dostępna od początku listopada. Olbrzymie zainteresowanie programami pomocowymi spowodowało, że środków nie wystarczy dla wszystkich. W tym tygodniu zapadnie decyzja w sprawie dokapitalizowania programu, więc nie wszystko jeszcze stracone.

Doradztwo i inwestycje

Krajowy komponent Phare 2002 obejmował dwa rodzaje wsparcia — na inwestycje i doradztwo. W ramach Funduszu Dotacji Inwestycyjnych pojedynczy przedsiębiorca mógł uzyskać nawet 100 tys. EUR. W większości przypadków pomoc mogła stanowić do 50 proc. ogółu kosztów kwalifikowanych związanych z realizacją projektu — próg ten był obniżony w powiatach miast Warszawy i Poznania (do 30 proc.) oraz Wrocławia, Krakowa, Gdańska, Gdyni i Sopotu (do 40 proc.).

— Dofinansowany mógł być zakup nowych maszyn i urządzeń oraz praw do własności intelektualnej. Wartość zakupu w ramach jednego rodzaju klasyfikacji środków trwałych nie mogła przekroczyć 30 tys. EUR, tym bardziej cieszy nas więc, że wielu przedsiębiorcom udało się tak skomponować inwestycję, aby zbliżyć się do maksymalnej kwoty dotacji — mówi Monika Karwat-Bury z Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.

Fundusz Wsparcia na Doradztwo stwarzał przedsiębiorcom możliwość obniżenia kosztów usług doradczych z zakresu zarządzania jakością, stosowania innowacyjnych rozwiązań i zaawansowanych technologii, prowadzenia działalności na tzw. jednolitym rynku europejskim, czy też promocji eksportu.

Oba rodzaje wsparcia są kontynuowane w ramach Sektorowego Programu Operacyjnego Wzrost Konkurencyjności Przedsiębiorstw (SPO WKP). Na projekty inwestycyjne będzie można uzyskać nawet 1,25 mln zł wsparcia. Maksymalna wielkość dotacji w przypadku usług doradczych to 250 tys. zł.

Błędy formalne

Największą bolączką polskich przedsiębiorców nadal są błędy formalne, popełniane przy wypełnianiu wniosków i tworzeniu biznesplanów. Tymczasem, aby trafić do oceny merytorycznej, projekt musi być „czysty” pod względem formalnym. Brak załącznika, podpisu, czy źle wyliczone wartości w biznesplanie zdyskwalifikują w konkurencji o pieniądze z Unii nawet najlepszy plan inwestycji.

— Ponad połowa wniosków o dotację inwestycyjną odpadła podczas oceny formalnej — martwi się Monika Karwat-Bury.

Dodaje przy tym, że w trakcie oceny merytorycznej proporcje są zupełnie inne. Magicznego progu 51 punktów nie udało się przekroczyć zaledwie 5 proc. przedsiębiorców starających się o wsparcie na doradztwo i 16 proc. ubiegających się o dotację inwestycyjną.

Najczęściej popełniane błędy polegają na braku wymaganych załączników bądź złożeniu nieaktualnych dokumentów, braku podpisu osoby upoważnionej do reprezentowania przedsiębiorcy zgodnie z dokumentami rejestrowymi firmy.

— Błędy logiczne, pojawiające się w wielu dokumentach uniemożliwiały jednoznaczną ocenę sytuacji finansowej przedsiębiorcy. Należą do nich m.in. nieprawidłowo wyliczona wartość majątku trwałego, nieprawidłowo wyliczone fundusze własne, niezgodność środków pieniężnych, kredytów i pożyczek z bilansu z przepływami pieniężnymi — wymienia Monika Karwat-Bury.

Lepiej późno niż wcale

Powyższa analiza pokazuje, w jakim stopniu polscy przedsiębiorcy poradzili sobie z zadaniem, jakim było sięgnięcie po unijne pieniądze z przedakcesyjnego funduszu Phare 2002. Mimo pewnych niedociągnięć, związanych szczególnie z procedurą wypełniania wniosku i kompletowania dokumentacji, trzeba przyznać, że w porównaniu z poprzednimi edycjami Phare widoczny jest wyraźny postęp. Pieniądze nie muszą już szukać przedsiębiorców, wręcz przeciwnie, chętnych jest tak wielu, że środków nie wystarcza.

A jak poradziły sobie z realizacją Phare 2002 Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości i jej 16 regionalnych instytucji finansujących (RIF)?

Zgodnie z harmonogramem programu, wyniki oceny wniosków powinny zostać umieszczone w internecie w ciągu 74 dni od terminu składania wniosków. W przypadku Funduszu Dotacji Inwestycyjnych termin składania wniosków upływał 12 lipca, czyli ogłoszenie wyników przypadało na 24 września. Tymczasem informacja o pozytywnie rozpatrzonych wnioskach pojawiła się na stronie PARP 3 listopada, czyli po 114 dniach od 12 lipca. Opóźnienie wyniosło 40 dni. Zdecydowanie lepiej przedstawia się sytuacja Funduszu Wsparcia na Doradztwo. Termin składania wniosków minął 30 lipca, więc wyniki powinny się pojawić 8 października, a ukazały się 20 października. Opóźnienie wyniosło tylko kilkanaście dni.

Bardzo dużo błędów formalnych wych (w 436 wnioskach) wychwyciła sama Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, oceniająca wnioski jako druga, po regionalnych instytucjach finansujących.

— Błędy, których nie wychwyciły komisje sprawdzające wnioski w regionalnych instytucjach finansujących występowały najczęściej w biznesplanach. Były one błędami logicznymi, a nie rachunkowymi. Tego typu pomyłki może zrobić nawet dobra księgowa, która przygotowuje dokumenty mechanicznie. Nie powinny się natomiast zdarzyć osobom mającym szerszą wiedzę ekonomiczną, która pozwala wyłapać niezgodności logiczne pomiędzy poszczególnymi pozycjami: bilansu i rachunku zysków i strat. Takie błędy powodują, że oceniając pozycję finansową przedsiębiorstwa, oceniający nie wie, które dane oddają jego rzeczywistą sytuację — mówi Monika Karwat-Bury.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Monika Niewinowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Firmy robią błędy, PARP się spóźnia