Długo odkładana decyzja, czy mamy jechać do Włoch na wystawę została podjęta przez rząd ponad miesiąc temu - na początku grudnia. Od tego czasu wskazany został komisarz generalny, który ma sprawować pieczę nad przygotowaniami. Został nim prezes Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych Sławomir Majman.
"Decyzję podjęto dość późno. W porównaniu do Szanghaju mamy paręnaście miesięcy mniej czasu na przygotowania" - powiedział Majman, pytany przez PAP o harmonogram prac. Nawet on nie wie jeszcze, jakim dokładnie będzie dysponował budżetem na przygotowanie polskiej sekcji w Mediolanie. "Z niecierpliwością czekam na tę informację" - przyznał komisarz.
Resort gospodarki szacuje, że koszt udziału Polski w tej wystawie to ok. 38 mln zł. "Trwają prace nad koncepcją programową, która będzie zawierała szczegółowy kosztorys" - poinformowało PAP MG.
Właśnie wielkość budżetu - początkowo obliczano, że potrzebnych będzie 40 mln zł - i brak środków były powodem odkładania decyzji o naszym udziale. Ponad miesiąc od podjęcia decyzji nadal nie jest jasne, skąd będą pochodziły środki na udział w wystawie.
Ministerstwo gospodarki nie odpowiada na pytanie, czy ma w swoim budżecie odpowiednią rezerwę na ten cel. Wcześniej pojawiały się koncepcje, by na nasz udział w wystawie złożyło się kilka ministerstw. O tym, jak stanie się faktycznie, dowiemy się dopiero za kilka miesięcy, bo źródła finansowania mają zostać wskazane po wypracowaniu szczegółowej koncepcji programowej. A ta ma trafić na posiedzenie rządu do końca marca.
Majman przyznaje, że proces wymyślania hasła, koncepcji udziału Polski w światowej wystawie przed czterema laty zajął rok. "Tyle czasu nie mamy, ale myślę, że gdzieś w ciągu 3-4 miesięcy będziemy mogli zacząć mówić o kształcie polskiego pawilonu, jego idei i kształcie artystycznym" - przewiduje prezes PAIiIZ.
MG chce, by cześć środków na sfinansowanie wystawy pochodziła z UE. Jednak na ich pozyskanie potrzebny jest czas, którego w związku z odkładaniem decyzji o uczestnictwie nie ma zbyt wiele.
Na naszą niekorzyść działa też to, że zdecydowaliśmy się na udział w EXPO w Mediolanie jako 139. kraj (za nami jest tylko Bośnia i Hercegowina). Mimo że Włosi zapewniali nas, że dostaniemy bardzo dobre miejsce wystawowe - według rozmówców PAP - te najlepsze powierzchnie zostały już zarezerwowane.
Zbliżone do sprawy źródła PAP wskazują, że nie wybraliśmy wciąż lokalizacji naszego pawilonu i nie podpisaliśmy umowy z gospodarzami. Dopiero w kolejnych krokach wykonuje się projekt przestrzeni wystawienniczej, uzyskuje pozwolenie i buduje się pawilon, który nie jest prostą, tymczasową konstrukcją.
Do tej pory nie została też określona rola Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości w przygotowaniach do EXPO w Mediolanie. Przed czterema laty to właśnie PARP była głównym organizatorem polskiego uczestnictwa w bardzo udanej dla naszego kraju wystawie w Szanghaju.
Mimo wszystko nie można powiedzieć, że przygotowania do EXPO stoją w miejscu. "Prowadzimy rozmowy z marszałkami województw, prowadzimy rozmowy z ministerstwem kultury i sztuki, z ministerstwem rolnictwa itd., żeby powstał zrąb naszego programu i idei polskiego udziału w Mediolanie" - zaznaczył komisarz generalny polskiej sekcji.
Ministerstwo gospodarki z kolei podkreśla, że trwają prace nad "opracowaniem projektu systemowego, w ramach którego ma być w zasadniczej części finansowany udział Polski w EXPO 2015".
W Mediolanie prezentowane będą najnowsze trendy w promowaniu zdrowej żywności oraz działania edukacyjne na temat odpowiedniego i bezpiecznego dla zdrowia żywienia. "Nam to bardzo pasuje, bo staliśmy się największym eksporterem netto przetworzonej żywności w UE" - przypomina Majman.