Ugasić stres, zanim wypali

opublikowano: 04-02-2013, 00:00

Welness Moda czy rzeczywista potrzeba?

Buck Consultants, amerykańska firma zajmująca się konsultingiem z zakresu HR, ogłosiła piątą edycję raportu „Working Well” dotyczącego firmowych programów i strategii pomagających utrzymać pracownikom zdrowie psychofizyczne (tzw. wellness). Badanie przeprowadzono w 1356 przedsiębiorstwach z 45 krajów. Wynika z niego, że właśnie stres jest jednym z najczęściej wskazywanych powodów, dla których firmy uruchamiają takie programy.

Zobacz więcej

PYTANIE O KOSZTY: Stres jest nieodłącznym elementem pracy zawodowej. Z roku na rok trzeba dostarczać więcej. Pytanie, jak to robić coraz niższym osobistym kosztem — mówi Przemysław Duchniewicz, lekarz, praktyk HR z zakresu wellness. [FOT. TP]

— Model oceny w dużych firmach wygląda tak, że — przykładowo — dzisiaj pracownik spełnia wymagania, ale jeśli nic w swojej pracy nie zmieni, to za rok, robiąc to samo, nawet na tak samo wysokim poziomie, może otrzymać ocenę „poniżej oczekiwań”. Z roku na rok trzeba dostarczać więcej. Pytanie, jak to robić coraz niższym osobistym kosztem? — uważa Przemysław Duchniewicz, lekarz, praktyk HR z zakresu wellness.

Niejasna sprawa

— Zjawisko wypalenia zawodowego to temat o tyle trudny, że nie ma zgodności co do jego definicji. Często jest mylone chociażby z depresją. Nie wiadomo, czy wszystkie osoby z objawami wypalenia cierpią na to samo, czy problem niektórych z nich ma inne podłoże. Dostępne kwestionariusze również nie są w stanie w 100 proc. potwierdzić wypalenia — opowiada Jacek Santorski, psycholog biznesu. Podobnego zdania jest Wojciech Eichelberger z Instytutu Psychoimmunologii (IPSI).

— W przypadku wypalenia przyczyny nie muszą wynikać z psychiki jak w depresji. Mówiąc najprościej: aby doszło do wypalenia, dana osoba przez długi czas musi przeznaczać na swoje obowiązki więcej energii niż ma, jej bilans energetyczny musi być ujemny — tłumaczy Wojciech Eichelberger.

Według badań naukowych najbardziej narażeni są przedstawiciele grup zawodowych, które na co dzień pomagają innym, np. lekarze, nauczyciele, pracownicy socjalni. Z kolei np. pracownicy call center często spotykają się z niechęcią, a nawet agresją klientów, do których dzwonią. — Ludzie, którzy są nastawieni głównie na osiągnięcia, żyjący w nieustannym pośpiechu, perfekcjoniści zaniedbujący życie prywatne — takie osoby prędzej czy później ulegną wypaleniu — ocenia Wojciech Eichelberger.

Regularnie symptomy wypalenia bada się w Holandii. Według ostatnich danych, w 2011 r. dolegliwości związane z wypaleniem (nadmierne wyczerpanie i zmęczenie) wskazywało tam 13 proc. pracowników (ponad 900 tys. z 7 mln wszystkich zatrudnionych).

Na pomoc pracownikom

Jak mówi Wojciech Eichelberger, w IPSI notują coraz większe zainteresowanie firm coachingiem i szkoleniami z zarządzania stresem. — W mojej firmie część menedżerów jest wypalona zawodowo i wpływa to na pracowników niższego szczebla — tak jedna z uczestniczek tłumaczy powód podjęcia studiów HARA w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej. HARA, czyli Health and Resilience Academy — Akademia Zdrowia i Odporności, to studia podyplomowe stworzone przez Przemysława Duchniewicza, Wojciecha Eichelbergera i kilka innych osób. Studenci opracują programy wellness, które zostaną wykorzystane w praktyce w zainteresowanych firmach.

— Programy pomocy czy zapobiegania wypaleniu mają tylko nieliczne firmy. Inne po prostu działają wtedy, kiedy pracownik już musi dostać urlop z powodu wypalenia — komentuje Jacek Santorski. Do uruchomienia programu zwiększania osobistej energii przygotowuje się np. Aon Hewitt, firma zajmująca się m.in. konsultingiem z zakresu kapitału ludzkiego.

— Program ma pomóc menedżerom w utrzymaniu dobrego zdrowia psychofizycznego i odpowiedniego wpływu na pracowników. Nie uważam, że to jakaś moda. Nasze ostatnie badanie pokazało, że w spółkach z ponadprzeciętnymi wynikami liderzy pracują krócej niż w firmach ze średnimi wynikami — twierdzi Edward Stanoch, dyrektor na Europę Wschodnią Aon Hewitt. Od 2007 r. taki program (Mars Wellness) ma Mars Polska. Jak informuje Elżbieta Tomczuk, menedżer ds. rozwoju talentów w tej firmie, początkowo skupiał się on na profilaktyce, teraz zaś obejmuje trzy główne dziedziny: zdrowie fizyczne, psychiczne, w tym emocjonalne, oraz tworzenie poprawnych relacji z innymi.

— Równie ważne w eliminowaniu wypalenia zawodowego są różnorodne ścieżki kariery w Mars i ciągłe możliwości rozwoju zawodowego — dodaje Elżbieta Tomczuk. Z kolei w Unileverze sposobem na zapobieganie wypaleniu jest m.in. elastyczność — możliwość pracy w domy albo tzw. agile working (liczą się rezultaty skończonej w terminie pracy, a nie czas spędzony przy biurku).

— Dajemy także pracownikom możliwość kilkumiesięcznej przerwy w pracy (tzw. sabatical). A nasz system szkoleń i planowania ścieżek kariery umożliwia zmianę stanowisk, a nawet działów — wskazuje Sara Ślubowska z zespołu ds. rozwoju talentów Unilever Polska. Przemysław Duchniewicz, który tworzył i wdrażał program wellness w światowej korporacji, twierdzi, że wcale nie trzeba na to dużych nakładów.

— Większe firmy często prowadzą już jakieś działania związane ze zdrowiem pracowników, tyle że rozproszone po różnych działach. Wystarczy przesunięcie pieniędzy z kilku do jednego miejsca i już daje to oszczędności. Najważniejsze przy zapobieganiu wypaleniu i programach wellness jest zaangażowanie zarządu, kadry menedżerskiej i zbudowanie dobrych relacji z pracownikami niższych szczebli — podpowiada Przemysław Duchniewicz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Fabisiak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu