To nieznacznie lepszy wynik od oczekiwań rynkowych. Analitycy spodziewali się bowiem wzrostu na poziomie 0,4 proc. w ujęciu miesięcznym, wobec spadku o 0,4 proc. miesiąc wcześniej.
To również najszybsze tempo wzrostu od jesieni 2012 r., a przyczyną w dużej mierze był skok hurtowych cen paliw.
W ujęciu rocznym ceny producentów spadły o 1,1 proc., wobec spadku o 1,3 proc. w kwietniu.
Inflacja bazowa tymczasem wyniosła 0,1 proc. miesiąc do miesiąca oraz 0,6 proc. rok do roku i tym samym była zgodna z oczekiwaniami.