Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, Wiesław Kaczmarek, minister skarbu, dokona zmian w radach nadzorczych i zarządach PKN Orlen oraz KGHM Polska Miedź. Zdania analityków na temat tych zmian są podzielone. Kursy spółek zostały bez zmian.
Wiesław Kaczmarek, minister skarbu, ma zastrzeżenia do sposobu zarządzania PKN i KGHM.
— Nie trzeba wysyłać do PKN Orlen i KGHM urzędników, by zobaczyć, co dzieje się w tych spółkach. Wystarczy spojrzeć na dokumenty, którymi dysponuje resort skarbu w ramach tak zwanego nadzoru. Obraz wyłaniający się z tych dokumentów nie jest imponujący. Nie jest też tajemnicą, że zarówno w przypadku Polskiej Miedzi, jak i Orlenu zwróciłem się o zwołanie NWZA w celu dokonania zmian w radach nadzorczych. Jest wiele sygnałów, które mówią, że te zmiany są konieczne — mówił Wiesław Kaczmarek w wywiadzie dla radiowej „Trójki”.
Zdaniem szefa resortu skarbu, prywatyzacja PKN powinna zostać zweryfikowana, co nie oznacza, że unieważniona.
— W tej transakcji liczy się przede wszystkim interes polskiej gospodarki, a dotychczasowym pracom MSP towarzyszy bardzo dużo niewiadomych. Nie wiem na przykład, dlaczego wybrano ofertę MOL wbrew rekomendacji doradcy — mówił minister skarbu.
W przypadku KGHM część analityków uznaje zmiany zapowiedziane przez Wiesława Kaczmarka za korzystne. Jednak w przypadku PKN Orlen specjaliści obawiają się zbyt radykalnych zmian w strategii. Są jednak głosy, że obecny minister nic nie zmieni, bowiem będą to nadal spółki upolitycznione, co nie będzie miało przełożenia na racjonalne kierowanie firmami.
Wiesław Kaczmarek nie miał natomiast nic przeciw sprzedaży 75 proc. akcji Rafinerii Gdańskiej konsorcjum Rotch Energy.
Wyjaśniając motywy unieważnienia przetargu na doradcę prywatyzacyjnego PKO BP, minister powiedział, że rząd musi przygotować własną strategię rozwijania sektora bankowego.
— Poprzedni rząd nie miał na koncie wielu osiągnięć w tym sektorze. Teraz musimy opanować chaotyczne działania prywatyzacyjne podejmowane przez NBP w przypadku BGŻ. Nie ma powodów, by tak gwałtownie domagać się podniesienia kapitałów tego banku — wyjaśnia Wiesław Kaczmarek.
Zapowiedział ponadto, że potrzebuje jeszcze kilku dni, by ocenić stan prywatyzacji prowadzonych przez jego resort. Jednak już teraz minister ocenia, że te projekty z różnych względów angażują najwyżej „jedną drugą możliwości resortu”.
Sebastian Słomka
analityk BDM PKO
- MOL jest lepszym partnerem dla Orlenu niż OMV. Mam nadzieję, że nie dojdzie do realizacji projektu skupienia wokół PKN polskiej ciężkiej chemii. Liczę natomiast na realizację przedwyborczej obietnicy dążenia do połączenia PKN z Rafinerią Gdańską. Na razie jednak jest mało konkretów, a dużo niejasności. To stwarza wrażenie niepewności o dalsze losy Orlenu. Jeżeli chodzi o KGHM, to ważne, czy nowa strategia obejmie sprzedaż Polkomtela. Rząd może się o to pokusić. Po pierwsze — duże wpływy podatkowe, po drugie — możliwość wypłaty dywidendy. Z moich szacunków to około 1,7 mld zł. Jeżeli udałoby się sprzedać Polkomtel z obciążającą wyniki skonsolidowane Telefonią Lokalną, może mieć to bardzo pozytywne przełożenie na kurs.
Rafał Jakowski
analityk CDM Pekao
- Nie wierzę, by w przypadku KGHM jakiekolwiek zmiany w zarządzie coś dały, przynajmniej z punktu widzenia inwestorów finansowych. Nowe władze spółki, podobnie jak obecne, będą pod zbyt dużym wpływem związków zawodowych. Jedyne wyjście to skuteczna restrukturyzacja poprzez dalszą prywatyzację tej spółki.
Problemem w spółkach związanych ze Skarbem Państwa jest styl zarządzania. Można odnieść wrażenie, że kolejni ministrowie uważają się za ich jednoosobowych właścicieli.
Zasmuca mnie w tonie wypowiedzi ministra Kaczmarka podejście do PKN Orlen jak do łupu wyborczego. Tu powinny zapaść zimne biznesowe decyzje, bez politycznych emocji.


