Zamieszanie wokół PZU. Niepotrzebne

Adrian Boczkowski
opublikowano: 07-05-2010, 00:00

sZ zamianą papierów PZU

Właściciele akcji pracowniczych niepokoją się, czy będą mogli je sprzedać na debiucie giełdowym PZU. Będzie to możliwe, ale tylko w DM PKO BP

sZ zamianą papierów PZU

na gotówkę nie powinno być

większych problemów.

Trzeba jednak pamiętać

o kilku ważnych kwestiach.

Debiut PZU już w środę. Tymczasem zdenerwowani właściciele akcji pracowniczych zaalarmowali nas, że mogą mieć problemy ze sprzedażą papierów na pierwszej, debiutanckiej sesji.

— Byłem w DM PKO BP po zaświadczenie, że mam akcje pracownicze PZU. Usłyszałem, że będą je wydawać dopiero od środy i że nie będę mógł sprzedać swoich akcji w pierwszych dniach notowań na giełdzie — żali się nam jeden z pracowników PZU.

Inna osoba chciała w czwartek zdeponować pracownicze papiery w DM PKO BP na zwykłym rachunku inwestycyjnym. Dostała odpowiedź, że będzie to możliwe dopiero w przyszłą środę, czyli w dniu przyspieszonego debiutu giełdowego PZU (wstępnie planowano go dopiero na piątek).

Można spać spokojnie

Sprawdziliśmy sytuację. Na szczęście niepokojące sygnały od pracowników PZU nie potwierdziły się. Od osób pracujących nad ofertą PZU otrzymaliśmy zapewnienia, że na debiucie nie będzie równych i równiejszych.

Po pierwsze, potwierdzenia nabycia akcji (zaświadczenia o posiadaniu akcji pracowniczych) mają być wydawane w DM PKO BP od poniedziałkowego popołudnia. Tak przynajmniej prognozuje DM PKO BP, u którego akcje są zarejestrowane. Teoretycznie wtedy też będzie można już składać zlecenia. Gorzej jednak, jeśli cała procedura z rejestracją (tzw. dematerializacją) akcji PZU w KDPW opóźni się (powinna nastąpić do wtorku).

— Prace idą zgodnie z harmonogramem przedstawionym przez oferującego — zapewnia nas Iwona Sroka, prezes Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych.

Wspomniane zaświadczenia służą jedynie do zdeponowania akcji na rachunkach maklerskich. Funkcjonalność systemu PKO BP jest jednak na tyle duża, że umożliwia zlecenie sprzedaży pracowniczych akcji PZU wprost z rachunku rejestrowego. Tych ma powstać około 7 tys. (ich właścicielami z automatu staną się niemal wszyscy właściciele akcji pracowniczych). Do sprzedaży papierów pracowniczych nie potrzeba więc żadnego innego rachunku maklerskiego. Ten byłby potrzebny, jeśli inwestor chciałby dokupić akcji ubezpieczyciela na giełdzie lub obracać walorami innych spółek.

Płać i zarabiaj

Warto pamiętać, że w celu sprzedaży akcji pracowniczych, trzeba osobiście udać się do oddziału DM PKO BP lub wybranych placówek banku PKO BP. Konieczne jest do tego pokazanie dowodu osobistego, podanie NIP i swojego urzędu skarbowego, gdzie trafi deklaracja podatkowa. Bez tych danych ani rusz. Przede wszystkim, trzeba jednak mieć świadomość istotnie wyższych prowizji (nawet pięciokrotnie!), niż w przypadku zleceń składanych przez internet. Na przykład, przy sprzedaży akcji o wartości 2 tys. zł, będzie to 40 zł, przy papierach za 10 tys. zł — 140 zł, a przy walorach za 100 tys. zł — 915 zł.

Debiut nie dla wszystkich

Zawsze można też skorzystać ze standardowego rachunku maklerskiego. I tu pojawiają się problemy. Zdeponowanie, a raczej przeniesienie akcji pracowniczych od tzw. sponsora emisji, czyli DM PKO BP, na własny rachunek maklerski posiadany w tym czy innym biurze maklerskim jest bezpłatne. Potrzeba jednak na to czasu, bo wystawione zaświadczenie o posiadanych akcjach musi być potwierdzone w centrali DM PKO BP. Broker ten zapewnił nas, że dołoży wszelkich starań, by dla swoich klientów zdążyć z procedurami przed debiutem PZU. U konkurentów obawy są jednak spore. Zadzwoniliśmy do jednego z dużych brokerów, który już od miesięcy obiecywał w reklamach pracownikom PZU specjalne warunki i możliwość sprzedaży akcji w dniu debiutu. Udawaliśmy zwykłego klienta.

— Jeśli ma pan świadectwo depozytowe [chodzi o "Potwierdzenie nabycia akcji" — red.], to procedury zdeponowania papierów PZU zajmą co najmniej pięć dni. Zrobimy wszystko co możliwe, żeby załatwić sprawę, jak najszybciej. Ale na debiut PZU raczej nie zdążymy — usłyszeliśmy od uprzejmego pracownika.

Możliwe zamieszanie

Wąskim gardłem w całej operacji może być sieć placówek grupy PKO BP, w których można dokonać operacji na papierach pracowniczych PZU. Ma być ich około 60.

— Różnie jest z wiarą w spółkę. Część osób będzie chciała dokupić akcji, ale część chce je od razu sprzedać. Ludzie mieszkają w całej Polsce, więc tylko 60 punktów, gdzie mogą sprzedać akcje, to zdecydowanie za mało. Mogą być przepychanki, bo ludzie mogą pomyśleć, że kto pierwszy, ten lepszy — mówi nam związkowiec PZU, który prosi o anonimowość.

Na zbyt krótki czas między zdematerializowaniem akcji a debiutem PZU narzekają też niektórzy brokerzy.

— Promowaliśmy nasze promocyjne rachunki wśród posiadaczy akcji pracowniczych PZU, którzy otworzyli sporo takich rachunków. Wątpię jednak, żeby trafiło na nie tyle akcji, ile prognozowaliśmy, skoro w pierwszych dniach cały obrót przejdzie przez PKO BP. Przeniosą się do nas jedynie duzi inwestorzy o dłuższym horyzoncie inwestycji, którym opłaci się ten manewr — narzeka dyrektor w jednym z dużych biur maklerskich.

Akcje za 4 mld zł

Przypomnijmy, że 19,3 tys. pracowników ubezpieczyciela dostało w 2000 r. blisko 15 proc. akcji PZU. W zależności od stażu na osobę przypadło do 1040 papierów. Od 2001 r. można nimi oficjalnie handlować, poza giełdą. Początkowo rynkowe ceny wynosiły kilkadziesiąt złotych, ale na początku tego roku przekraczały 400 zł. W międzyczasie PZU wypłaciło prawie 180 zł brutto dywidend na akcję.

Szacuje się, że obecnie połowa akcji pracowniczych zmieniła właściciela. Papiery skupowali m.in. JP Morgan Securities, BRE Bank, Bank Gospodarstwa Krajowego, firma i fundacja Dariusza "Tigera" Michalczewskiego, wydawca "Gościa Niedzielnego", Secus Asset Management, agresywne fundusze zza granicy oraz indywidualni inwestorzy.

Agnieszka Bujalska:

Akcje pracownicze

w KDPW w poniedziałek

1W jaki sposób mogą sprzedać akcje posiadacze tzw. akcji pracowniczych PZU?

Klienci, którzy posiadają akcje udostępnione pracownikom w 2000 r. , po zdematerializowaniu tych akcji, które nastąpi 10 maja, będą mogli sprzedać akcje, składając zlecenie sprzedaży na GPW bezpośrednio z rachunku rejestrowego — już na debiutancką sesję. Oznacza to, że posiadacz akcji nie musi ich deponować na rachunku inwestycyjnym.

Jeżeli klient chce zdeponować akcje na posiadanym rachunku inwestycyjnym w wybranym domu maklerskim, powinien uzyskać w POK DM PKO BP bądź w jednym ze wskazanych oddziałów banku "Potwierdzenie nabycia akcji". Z tym potwierdzeniem udaje się do swojego domu maklerskiego.

2Ilu posiadaczom akcji pracowniczych założycie Państwo rachunki rejestrowe?

Założymy kilka tysięcy rachunków. Niezdematerializowanych pozostanie tylko nieco ponad 20 tys. akcji PZU. To papiery, które nie spełniały warunków dematerializacji, czyli do 23 kwietnia tego roku nie znalazły się jednocześnie w księdze akcyjnej PZU i w depozycie prowadzonym przez DM PKO BP.

3Kiedy będzie można składać zlecenia sprzedaży akcji pracowniczych?

Zlecenia sprzedaży akcji PZU na GPW będzie można składać na pierwszą sesję, która odbędzie się 12 maja. Klienci, którzy będą mieli akcje na rachunkach rejestrowych, będą mieli możliwość złożenia zleceń sprzedaży bezpośrednio z rachunku rejestrowego, bez konieczności deponowania akcji na rachunku inwestycyjnym. Warto to podkreślić. Należy pamiętać, by mieć przy tym swój NIP, dowód osobisty i nazwę swojego urzędu skarbowego [dane te nie są potrzebne do otrzymania zaświadczenia o posiadanych akcjach pracowniczych — red.].

Oferta PZU przyciągnęła

120 tys. nowych inwestorów

Prawie połowa tych, którzy

zapisali się na akcje

ubezpieczyciela, to giełdowi

nowicjusze. Brokerzy liczą,

że zostaną z nimi na dłużej.

— Padł nowy rekord rynków kapitałowych. Na akcje PZU zapisało się ponad 250 tysięcy osób — mówił Aleksander Grad, minister skarbu, tuż po zakończeniu przyjmowania zapisów na akcje ubezpieczyciela.

Ale to nie jedyny rekord. Oferta publiczna ubezpieczyciela przyciągnęła do biur maklerskich ponad 120 tys. nowych klientów. Oznaczałoby to skok liczby kont o ponad 10 proc. Pierwotnie szacowano, że PZU przyciągnie na parkiet 100 tys. nowych inwestorów.

To gigantyczny przyrost: na koniec marca banki i biura maklerskie prowadziły w sumie 1,14 mln rachunków, zaledwie o 0,7 proc. więcej, niż pod koniec ubiegłego roku. Jesienią, kie- dy jedna po drugiej odbyły się oferty PKO BP (z pra- wem poboru) i PGE, licz- ba rachunków inwestycyjnych wzrosła o "skromne" 14 tys.

DM PKO BP liderem

Kto ma największe powody do zadowolenia? Najwięcej nowych rachunków otworzył Dom Maklerski PKO BP — 30 tys. Ponad 20 tys. nowych klientów przyciągnęło DM BZ WBK, a ponad 14 tys. — DI BRE (łącznie z usługą maklerską mBanku i Multibanku). Jeśli jednak liczbę nowych rachunków odnieść do stanu posiadania poszczególnych biur na koniec marca, to bezapelacyjnym królem połowów giełdowego narybku okazało się Biuro Maklerskie Alior Banku. Podwoiło ono liczbę klientów i obecnie ma ich ponad 26 tys. O blisko 40 proc. wzrosła ilość inwestorów, korzystających z usług DM PKO BP, a o mniej wię-cej jedną czwartą — tych, którzy wybrali DM BZ WBK i KBC Securities. Relatywnie mniej zyskały DM Pekao (6 proc.), CDM Pekao (5 proc.), Millennium DM (5 proc.) i Trigon DM (1 proc.).

Cel: utrzymać klienta

Dla brokerów najważniejsze będzie jednak to, czy uda im się zatrzymać nowych klientów na dłużej.

— Gdyby choć połowa z tych, którzy otworzyli rachunki, pozostała aktywna na rynku, byłby to bardzo dobry wynik. Pamiętajmy, ze mamy do czynienia z niedoświadczonymi klientami, dla których bardzo istotne będzie pierwsze wrażenie, a więc to jak zadebiutuje PZU. Jeśli udanie, z pewnością więcej inwestorów będzie próbowało zarobić także na innych akcjach — mówi Artur Pietrzyk z IDMSA.

— Ostatnie dni postawiły znak zapytania przy pozytywnym scenariuszu — mówi Marek Janczewski z Biura Maklerskiego BGŻ.

Liczy jednak na dobry debiut PZU i to, że nowi gracze będą aktywni przynajmniej na rynku pierwotnym.

— Wkrótce ruszy oferta Turonu, na jesień zapowiedziano IPO Polkomtela i GPW — przypomina Marek Jaczewski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adrian Boczkowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy