Laureat Nobla ostrzega: AI może wywołać społeczny bunt

Jeppe Karlsson (Borsen), ON
opublikowano: 2026-05-02 10:00
zaktualizowano: 2026-05-01 16:14

Philippe Aghion, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii, nie ma wątpliwości: sztuczna inteligencja może stać się najpotężniejszym silnikiem innowacji naszych czasów. Trzeba jednak poradzić sobie z zagrożeniami, które niesie rozwój AI. I tu Europa może wygrać z USA

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

- dlaczego, zdaniem noblisty, źle zarządzana rewolucja AI może zablokować postęp

- jak sztuczna inteligencja zwiększy skalę „kreatywnej destrukcji” i co to oznacza dla rynku pracy

- w jaki sposób Europa może wykorzystać swój system społeczny jako przewagę w globalnej rywalizacji o AI

- jakie ryzyko, poza utratą miejsc pracy, niesie rozwój sztucznej inteligencji

- jak różni ekonomiści szacują wpływ AI na tempo wzrostu produktywności

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Źle zarządzana rewolucja AI może wywołać gniew, frustrację i strach w społeczeństwie. A to może zablokować pełne wykorzystanie potencjału technologii - ostrzega Philippe Aghion, jeden z najbardziej wpływowych ekonomistów świata i niedawny laureat Nagrody Nobla za rozwój teorii „kreatywnej destrukcji”. Europa ma jednak swoją szansę. Kluczowe będzie stworzenie silnego systemu zabezpieczeń społecznych, chroniącego tych, którzy mogą zostać „zmiażdżeni” przez zmiany na rynku pracy.

Nadchodzi skok produktywności, ale też wstrząs na rynku pracy

Philippe Aghion uważa, że stoimy u progu przełomu porównywalnego – a być może większego – niż rewolucja internetowa.

Sztuczna inteligencja ma potencjał, by radykalnie zwiększyć produktywność i przyspieszyć rozwój gospodarczy. Nasili jednak również proces, który ekonomista bada od lat - wypieranie starych rozwiązań przez nowe.

– Sztuczna inteligencja bardziej niż kiedykolwiek zwiększy skalę kreatywnej destrukcji. Zniszczy część miejsc pracy, ale stworzy też nowe – podkreśla profesor Collège de France.

Pytanie, czy politycy nadążą za tempem zmian. Zdaniem Philippe’a Aghiona kluczowym problemem nie jest sama technologia, lecz to, czy państwa będą w stanie dostosować swoje instytucje. Jeśli tego zabraknie, konsekwencje mogą być poważne.

AI może napędzić populizm. Wszystko zależy od reakcji państwa

– Jeśli ludzie poniosą porażkę, będą sfrustrowani lub zdesperowani, zwrócą się ku populistom – ostrzega ekonomista.

To właśnie ignorowanie społecznego wymiaru transformacji może – jego zdaniem – doprowadzić do gwałtownego sprzeciwu wobec AI. Skutki? Nadmierne zamykanie gospodarek, zahamowanie reform i osłabienie wzrostu.

Rozwiązaniem, które proponuje ekonomista, jest model znany z Europy Północnej – tzw. flexicurity, czyli połączenie elastycznego rynku pracy z silnym systemem zabezpieczeń społecznych. Jego fundamenty to: wsparcie dla osób tracących pracę, aktywna polityka zatrudnienia oraz intensywne programy przekwalifikowania.

– Nawet Chiny interesują się dziś tym modelem. Wiedzą, że AI zlikwiduje część miejsc pracy i stworzy nowe. Chodzi o to, by przejście na nowy model rynku pracy było jak najbardziej płynne – zauważa Philippe Aghion.

Europa nie jest skazana na porażkę w globalnej rywalizacji o AI

W rywalizacji z USA Europa – zdaniem noblisty – nie jest skazana na porażkę. Wręcz przeciwnie. Jej przewagą może być właśnie bardziej rozwinięty system społeczny.

– Amerykanie nie mają odpowiednich narzędzi, by poradzić sobie ze skutkami AI. To dla nas szansa – mówi ekonomista.

Dodatkowym atutem jest tzw. „miękka siła” Europy: demokracja, wolności obywatelskie i model społeczny, które przyciągają naukowców i innowatorów z całego świata. Ekonomista wskazuje tu m.in. na Yanna LeCuna, jednego z „ojców chrzestnych AI”, który rozwija swoje projekty w Europie.

Philippe Aghion przekonuje, że bardziej restrykcyjne podejście do regulacji technologii może okazać się atutem Starego Kontynentu. Kluczowe będzie znalezienie równowagi między innowacją a ochroną prywatności oraz między dostępem do danych a bezpieczeństwem użytkowników.

AI może niemal podwoić tempo wzrostu produktywności

Ekonomista próbuje również oszacować skalę nadchodzących zmian. Jeśli w ostatniej dekadzie wzrost produktywności wynosił ok. 1 proc. rocznie, to dzięki AI może się zwiększyć o dodatkowe 0,7 punktu procentowego. To niemal podwojenie dynamiki – efekt porównywalny z rewolucją internetową lat 90. ubiegłego wieku.

A to tylko scenariusz bazowy. Jeśli AI rzeczywiście stanie się „maszyną do generowania pomysłów”, wpływ na gospodarkę może być jeszcze większy. Szczególnie widoczne jest to już dziś w sektorze medycznym.

Nie wszyscy ekonomiści podzielają jego optymizm. Daron Acemoglu, inny laureat Nagrody Nobla, szacuje wpływ AI na produktywność na zaledwie 0,07 proc. rocznie – dziesięciokrotnie mniej. Philippe Aghion zdecydowanie się z tym nie zgadza.

– Nie docenia ani skali zastosowań AI, ani opłacalności jej wdrażania – argumentuje francuski noblista.

Firmy już zyskują na AI. Makrostatystyki jeszcze tego nie pokazują

Zdaniem Philippe’a Aghiona dane mikroekonomiczne – pokazujące wzrost produktywności w firmach korzystających z AI – wskazują na znacznie większy potencjał.

Kolejnym ryzykiem jest koncentracja rynku w rękach kilku gigantów technologicznych.

– Jeśli konkurencja zaniknie, innowacje zostaną zahamowane – ostrzega ekonomista.

Problem ten jest szczególnie widoczny w USA, gdzie dominują największe firmy technologiczne, ale jednocześnie istnieje bardzo rozwinięty system finansowania start-upów. Europa ma odwrotny problem: lepsze regulacje, ale słabszy dostęp do kapitału.

Philippe Aghion zwraca też uwagę na jeszcze jedno zagrożenie: wpływ wielkiego biznesu na politykę.

– W USA pieniądze mogą kupować wpływy polityczne. To realny problem dla demokracji – mówi noblista.

Europa może odwrócić trend. Warunek: mądre połączenie polityki i technologii

Rozwiązaniem – jego zdaniem – są silne regulacje finansowania kampanii oraz skuteczna ochrona konkurencji. Choć dziś Europa pozostaje w tyle za USA i Chinami w wyścigu technologicznym, Philippe Aghion uważa, że nie musi tak być.

– Nie ma w tym żadnego determinizmu. Możemy odwrócić ten trend – przekonuje ekonomista.

Warunek? Połączenie innowacji z odpowiedzialną polityką społeczną. Przekaz Philippe’a Aghiona jest jasny: przyszłość AI nie zależy wyłącznie od algorytmów czy inwestycji. Kluczowe będzie to, jak społeczeństwa poradzą sobie z konsekwencjami zmian. Jeśli transformacja zostanie przeprowadzona mądrze – AI może stać się największym impulsem rozwojowym od dekad. Jeśli nie – może wywołać falę sprzeciwu, która zatrzyma postęp.

Artykuł opublikowany za „Borsenem”, duńskim dziennikiem biznesowym z Grupy Bonnier.