Ekwador powraca do naftowego kartelu

RB
opublikowano: 10-04-2007, 00:00

Aby stwierdzić, że opuszczenie kartelu było błędem, rząd potrzebował aż piętnastu lat. Teraz wraca.

Aby stwierdzić, że opuszczenie kartelu było błędem, rząd potrzebował aż piętnastu lat. Teraz wraca.

Ekwador, piąty pod względem wielkości producent ropy naftowej w Ameryce Południowej, potwierdził, że chce ponownie dołączyć do grupy krajów eksportujących ropę (OPEC).

— Decyzja w tej sprawie została już podjęta. Członkostwo stworzy wiele nowych możliwości, głownie ułatwi dostęp do pożyczek bankowych w krajach Środkowego Wschodu —twierdzi Rafael Correa, prezydent Ekwadoru.

Nie podał szczegółów co do terminu ponownego przystąpienia do organizacji.

Poza pożyczkami wstąpienie do OPEC da Ekwadorowi możliwość wpływu na ceny ropy na świecie.

Kartel zrzeszający największych eksporterów ropy potwierdził, że Ekwador może powrócić w każdej chwili. Co to oznacza dla światowego rynku ropy naftowej?

— To nie będzie przełom. OPEC chce konsolidacji, aby być bardziej atrakcyjnym dla klientów — uważa Paweł Nierad z Instytutu Sobieskiego.

Ekwador produkuje ponad 500 tys. baryłek ropy dziennie, a sprzedaje ją drożej niż państwa kartelu. Z OPEC odszedł w 1992 r., jego dług wobec naftowej organizacji wynosił wtedy 5 mld USD. Tylko niektórzy członkowie OPEC uważają, że przed ponownym wstąpieniem Ekwador powinien uregulować zaległe płatności.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: RB

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy