Instrument BGK zagra dla twórców

Dorota Zawiślińska
opublikowano: 27-09-2018, 22:00

Bank pomoże zdobyć kredyty m.in. studiom dizajnu, producentom filmów, gier i wydawnictwom. Na rozkręcenie pilotażu ma trzy lata.

Mali i średni gracze z branży kreatywnej mają pod górkę, jeśli chodzi o zdobywanie wsparcia na rozwój projektów. Powód? Banki wymagają od nich zabezpieczeń, a popyt na towary i usługi twórców jest trudny do przewidzenia. Poza tym pośrednikom finansowym brakuje doświadczenia w ocenie takiej działalności. Artyści nie mają regularnych przychodów, każdy ich projekt jest inny. Dlatego bankowcom trudno zweryfikować ryzyko takich przedsięwzięć.

Beata Daszyńska-Muzyczka, prezes BGK, podkreśla, że w ciągu trzech lat z gwarancji programu Kreatywna Europa skorzysta nawet 3 tys. polskich firm.
Zobacz więcej

SZANSA NA ROZKWIT:

Beata Daszyńska-Muzyczka, prezes BGK, podkreśla, że w ciągu trzech lat z gwarancji programu Kreatywna Europa skorzysta nawet 3 tys. polskich firm. Fot. Marek Wiśniewski

W sukurs maluchom idzie unijny program Kreatywna Europa z budżetem 1,46 mld EUR. Wczoraj przedstawiciele Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK) i Europejskiego Funduszu Inwestycyjnego (EFI) podpisali umowę, dzięki której wsparcie w postaci regwarancji kredytowych popłynie do małego biznesu z sektorów kultury i kreatywnego. W puli jest 525 mln zł. Z preferencyjnych kredytów skorzystają rodzime firmy m.in. z branż dizajnu, sztuk wizualnych, architektury i muzycznej. Wsparcia udzielać będą banki współpracujące z BGK, umowy w tej sprawie podpiszą do końca roku. Na razie państwowy bank rozmawia z pięcioma instytucjami, a ma ich być znacznie więcej.

— Celem pilotażu wspieranego unijnymi regwarancjami jest zachęcanie polskich banków do znacznego zwiększenia akcji kredytowej dla MŚP działających w sektorach kultury i kreatywnym. Firmy z tych branż mają często ograniczony dostęp do finansowania — podkreśla Roger Havenith, wiceprezes EFI.

Wieża Babel

Niestety, twórcy i bankowcy mówią różnymi językami. Artyści często nie potrafią zaprezentować swojego projektu w taki sposób, aby instytucja finansowa chciała go wesprzeć.

— Nowy instrument ma przezwyciężyć syndrom wieży Babel. Pomoże przedstawicielom obu sektorów zrozumieć się nawzajem. Jeżeli Europa ma coś do zaoferowania światu, to na pewno nie są to surowce, infrastruktura, przemysł ciężki, tylko kultura. Jesteśmy dumni, że możemy finansować ten najtrwalszy produkt eksportowy Starego Kontynentu — mówi Wojciech Hann, członek zarządu BGK.

Państwowy bank ma trzy lata na rozkręcenie pilotażu. Jeżeli projekt wypali, będzie kontynuowany. Planowana w pilotażu gwarancja przypadająca na jeden kredyt wyniesie nawet 1,8 mln EUR. Przedsiębiorca będzie mógł go zaciągnąć na okres od 12 miesięcy do 10 lat. Jeżeli projekt spali na panewce, a firma nie będzie mogła spłacić kredytu, BGK wypłaci bankowi komercyjnemu 80 proc. straty, z czego 70 proc. EFI zwróci państwowej instytucji. Co ważne, gwarancje będą obciążone niską prowizją w wysokości 0,25 proc. Beata Daszyńska-Muzyczka, prezes BGK, zwraca uwagę, że nowy instrument wpisuje się w realizację Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju.

Szacuje, że w ciągu trzech lat beneficjentami gwarancji będzie ok. 3 tys. polskich firm.

— Program Kreatywna Europa daje realną szansę na rozwój branż, w których w Polsce pracuje 300 tys. osób — zaznacza prezes BGK.

Pobudzić kreatywność

Andrus Ansip, wiceprzewodniczący KE i komisarz ds. jednolitego rynku cyfrowego, nie ma wątpliwości, że zwiększenie dostępu MŚP do preferencyjnych kredytów pobudzi ich kreatywność, innowacyjność i ułatwi im podejmowanie ryzyka. Zdaniem Arkadiusza Lewickiego, dyrektora Krajowego Punktu Kontaktowego ds. Instrumentów Finansowych UE, podpisana wczoraj umowa powinna zachęcić banki do wspierania projektów twórców.

— Mam nadzieję, że grupa 3 tys. firm, do których popłyną gwarancje, to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Docelowe grono przedsiębiorców jest znacznie większe. Dane ekonomiczne jednoznacznie pokazują, że ten rynek rośnie. Dlatego warto tu być — podkreśla Arkadiusz Lewicki.

Instrument gwarancyjny jest obecny w całej UE. Przykładem firmy, która skorzystała z programu, jest HiFilm, rumuński producent filmów, reklam i programów telewizyjnych. W okresie wzrostu spółka napotykała na trudności w przepływie pieniędzy i miała problem z pokryciem kosztów projektów. Dziś HiFilm ma duży portfel produkcji, zarówno w kinach w Rumunii, jak i na rynkach międzynarodowych. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Zawiślińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

BGK

Puls Biznesu

Banki / Instrument BGK zagra dla twórców