Na rynek chemii nadciąga drożyzna

Ceny surowców do produkcji chemii budowlanej wzrosły w tym roku już o 10-22 proc. Drożeją więc i będą nadal drożały, farby, kleje i pianki

Od początku tego roku drożeją surowce wykorzystywane do produkcji pianek, klejów, uszczelniaczy i opakowań. Chodzi m.in. o izocyjanian MDI, który służy do wytwarzaniaproduktów poliuretanowych, w tym pian, a także kauczuk, kalafonię, rozpuszczalnik MEK, benzen, będący składnikiem klejów oraz polietylen. Drożeje też stal do produkcji opakowań. Według przedstawicieli Polskiego Związku Producentów Farb i Klejów, w tym kwartale podwyżki jeszcze przyspieszyły. Ich zdaniem, trudno uwznać to za chwilowe zjawisko, tym bardziej że prognozy mówią o utrzymaniu się wzrostowej tendencji przynajmniej do końca roku.

Na razie izocyjanian MDI podrożał o prawie 30 proc., a wykorzystywane przy produkcji klejów rozpuszczalnikowych SBS i rozpuszczalnik MEK odpowiednio o ponad 40 proc. i ponad 60 proc.

Niespodziewane wydarzenia

Wzrost cen wynika ze spadku dostępności tych surowców na rynku. To zaś jest efektem licznych awarii, do których doszło w ostatnim czasie w fabrykach należących do kluczowych producentów. Do wybuchu doszło w zakładach Wanhua Chemical w Chinach oraz w należącej do BASF fabryce w Ludwigshafen, produkcję w aż trzech europejskich wytwórniach ograniczył koncern Covestro, podobnie postąpiła firma DOW Chemical. Mniej niż poprzednio wytwarzają też przedsiębiorstwa Momentive, Huntsman oraz węgierski BorsodChem.

Nie bez znaczenia jest także to, że coraz więcej półproduktów wytwarzanych na bazie części tych surowców zużywa przemysł motoryzacyjny. W efekcie producenci chemii budowlanej zostali zmuszeni do podnoszenia cen. — Podstawowym składnikiem do produkcji farb jest biel tytanowa, która z powodu ograniczonej podaży w tym roku coraz bardziej drożeje — mówi Sławomir Majchrowski, prezes PPG Deco Polska, producenta farb i lakierów, m.in. marki Dekoral. Firma już raz w tym roku podniosła ceny produktów, ale nie wyklucza, że jeżeli sytuacja się nie zmieni, konieczna będzie kolejna podwyżka.

— Staramy się zminimalizować efekt wzrostu cen surowców, ale nie możemy tego robić kosztem jakości oferowanych produktów — zapewnia Sławomir Majchrowski.

Będzie jeszcze drożej

— Taki wzrost cen surowców do produkcji chemii budowlanej to sytuacja bezprecedensowa na skalę europejską — uważa Piotr Dąbrowski, prezes Den Braven, producenta m.in. silikonów, pianek i uszczelniaczy poliuretanowych oraz różnego rodzaju klejów montażowych. Jego zdaniem, firma długo wstrzymywała się z podwyżkami, ale musiała się w końcu zdecydować na taki krok. W tym miesiącu piany poliuretanowe marki Den Braven podrożały o kilka procent, a w lipcu spodziewać się należy kolejnej zmiany w cenniku. Piotr Dąbrowski zastrzega, że nie oznacza to przerzucania wyższych kosztów zakupu surowców na klientów, bo zarówno Den Braven, jak też jego konkurenci sporą część tych podwyżek biorą na siebie. Potwierdza to Andrzej Ulfig, prezes firmy Selena, wytwórcy chemii budowlanej, m.in. klejów i pian.

— W miarę możliwości staramy się zamortyzować część kosztów. Dla przykładu, choć cena MDI wzrosła o 30 proc., to produkowane na jego bazie piany poliuretanowe podrożały tylko o 15 proc. Nie zmienia to faktu, że w związku z deficytem i wynikającym z niego gwałtownym wzrostem cen takich surowców, jak MDI, DME czy propylen, byliśmy zmuszeni podnieść ceny naszych produktów — mówi szef Seleny. Jego zdaniem, podwyżki są konieczne, inaczej wytwórca nie byłby w stanie utrzymać odpowiedniej jakości produktów. — Bardzo zależy nam, by klienci wiedzieli, skąd biorą się wprowadzane od lipca podwyżki — dodaje Andrzej Ulfig.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Na rynek chemii nadciąga drożyzna