Według analityków NBP, w kolejnych latach zobaczymy wyraźne odbicie. W 2010 r. ma wzrosnąć o 1,4 proc., a w 2011 r. – o 3,4 proc. Na koniec 2011 r. wzrost PKB ma sięgnąć nawet 4 proc.
- Warto jednak pamiętać, że NBP prognozując wzrost gospodarczy musi zakładać stałość parametrów fiskalnych i monetarnych. Tymczasem w przyszłych latach polityka fiskalna rządu z pewnością zostanie zaostrzona, m.in. przez podwyżki podatków, co obniży dynamikę PKB – zaznacza Jarosław Janecki, główny ekonomista Societe Generale.
Jego zdaniem, jeśli w 2011 r. gospodarce trudno będzie przekroczyć 2,5
proc.
NBP spodziewa się też spadku inflacji. Na koniec tego roku wyniesie
około 3 proc., w 2010 r. spadnie do 2,1 proc., a w 2011 r. do 2,0 proc.