Polska infrastruktura – drogi, mosty, szkoły, szpitale i mieszkania – opiera się na pracy inżynierów budownictwa. To oni odpowiadają za bezpieczeństwo konstrukcji i ciągłość funkcjonowania państwa. Dziś jednak coraz częściej pojawia się pytanie, które jeszcze niedawno wydawało się czysto teoretyczne: kto będzie projektował i nadzorował te inwestycje w 2050 r.?
Najnowszy raport Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa (PIIB) nie pozostawia złudzeń: system zaczyna się chwiać. I to nie z powodu braku inwestycji, lecz ludzi. Najbardziej niepokojący jest wyraźny spadek liczby absolwentów kierunku Budownictwo. Na niektórych uczelniach sięga on nawet 40 proc. w ciągu zaledwie kilku lat. Na Politechnice Krakowskiej liczba absolwentów spadła z ponad 420 w 2020 r. do 255 w 2024 r. Na Politechnice Warszawskiej zmniejszyła się ze 117 do 95, na Politechnice Łódzkiej z 77 do 65, a na Politechnice Śląskiej ze 192 do 181. Jeszcze bardziej niepokoją dane dotyczące studiów drugiego stopnia – na Politechnice Łódzkiej liczba kandydatów spadła ze 100 do zaledwie 41, a podobne tendencje widoczne są także w innych ośrodkach akademickich.
Wierzchołek góry lodowej
Spadek liczby studentów to jednak tylko część problemu. Raport PIIB wskazuje również na pogarszającą się jakość kształcenia praktycznego. Wyniki egzaminów ustnych na uprawnienia budowlane systematycznie się pogarszają, co świadczy o trudnościach w rozumieniu procesów i stosowaniu wiedzy w praktyce. Studenci często nie zdobywają wystarczającego doświadczenia, a praktyki zawodowe bywają zbyt krótkie albo nie spełniają swojej roli. W efekcie nawet absolwenci nie zawsze są w pełni przygotowani do pracy w zawodzie. Badanie pokazuje jednocześnie wyraźny dystans młodzieży wobec studiów technicznych.
37 proc. młodych obawia się odpowiedzialności, 36 proc. – stresu, a 27 proc. – trudności samego kierunku. Istotny jest również brak wiedzy o zawodzie – problem ten dostrzega jedna czwarta badanych. Jednocześnie młodzież kieruje się w wyborach bardzo pragmatycznymi kryteriami. Najsilniej działają argumenty finansowe i poczucie bezpieczeństwa – wysokie zarobki wskazuje 55 proc. respondentów, a stabilność zatrudnienia – 41 proc. Znaczenie społeczne zawodu dostrzega jedynie 28 proc. młodych osób. Co kluczowe, z raportu PIIB wynika, że jedynie 3 proc. młodych ludzi deklaruje gotowość podjęcia studiów związanych z budownictwem.
Palący problem
Paradoks polega na tym, że zawód inżyniera budownictwa wciąż cieszy się dużym społecznym uznaniem. Aż 86 proc. dorosłych Polaków deklaruje wobec niego co najmniej neutralne zaufanie, a niemal połowa – wysokie albo bardzo wysokie. W świadomości społecznej to profesja wymagająca wiedzy technicznej, odpowiedzialna i stabilna, a często także dobrze wynagradzana. Co więcej, 70 proc. badanych uważa ją za zawód przyszłościowy. Autorzy raportu nie mają wątpliwości, że problem wymaga zdecydowanych działań. Kluczowe jest wzmocnienie jakości kształcenia, rozwój praktyk zawodowych i ściślejsza współpraca uczelni z branżą. Równie istotna jest zmiana sposobu komunikacji z młodymi ludźmi – pokazanie zawodu jako nowoczesnego, kreatywnego i opartego na nowych technologiach. Bez tego trudno będzie odwrócić negatywny trend.
Dziś Polska wciąż buduje – dynamicznie i na dużą skalę. Jednak tempo inwestycji to jedno, a zdolność do ich utrzymania i rozwoju w przyszłości to coś znacznie ważniejszego. Jeśli obecne tendencje się utrzymają, za 20-30 lat możemy stanąć przed poważnym deficytem specjalistów odpowiedzialnych za fundamenty państwa.
Deficyt kadr inżynierskich w budownictwie nie jest problemem jednej branży, lecz ryzykiem makroekonomicznym. Jeśli zabraknie projektantów, kierowników budów i inspektorów, spowolnią inwestycje publiczne i prywatne: drogi, kolej, mieszkania, energetyka i infrastruktura odporności państwa. Skutkiem będą wyższe koszty, dłuższe terminy, słabsze wykorzystanie środków unijnych i mniejsza konkurencyjność gospodarki. Raporty PIIB pokazują, że mamy lukę między społecznym uznaniem zawodu a gotowością młodych ludzi do wyboru tej ścieżki. Trzeba działać systemowo: odbudować prestiż edukacji technicznej, wzmocnić praktyki i mentoring, poprawić warunki startu młodych inżynierów, przyspieszyć cyfryzację procesu budowlanego oraz mądrze otworzyć rynek na specjalistów zagranicznych. Bez inżynierów nie będzie bezpiecznej, nowoczesnej i rozwijającej się Polski.
Link do raport Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa (PIIB)
Partnerem publikacji jest Polska Izba Inżynierów Budownictwa
