Ogromna strata w budowlanej spółce

Zawiązanie rezerwy w wysokości 60,3 mln zł obciąży wyniki Elektrobudowy za I półrocze. Spółka, w której kilkanaście dni temu dokonano zmiany prezesa, zanotuje prawie 60 mln zł straty netto.

28 sierpnia Janusz Juszczyk stracił posadę prezesa Elektrobudowy. Zastąpił go Roman Przybył. Zmiana była nagła i rodziła obawy o to, że w firmie wydarzyło się coś, co będzie mieć poważne skutki dla wyników. Kilka la temu w zarządzie doszło do zmian po ujawnieniu problemów z budżetowaniem kontraktów.

Zobacz więcej

Roman Przybył został nowym prezesem Elektrobudowy.

Elektrobudowa poinformowała w poniedziałek wieczorem o zawiązaniu rezerwy w wysokości 60,3 mln zł w związku z ryzykiem potencjalnych kar za opóźnienia na jednym z kluczowych kontraktów.

Chodzi o kontrakt z PKN Orlen na budowę Instalacji Metatezy w zakładzie produkcyjnym w Płocku. 

 

Konsekwencją zawiązania rezerw jest odnotowaniem straty netto w wysokości 48,7 mln zł w I półroczu (jednostkowo) i 59,9 mln zł (na poziomie skonsolidowanym), a także korekta prognoz całorocznych (które były już obniżone w maju). Jednostkowa strata netto ma wynieść 37,6 mln zł, a skonsolidowana 44,7 mln zł.

"Rezerwa ma charakter księgowy i na tym etapie nie wiąże się z wypływem gotówki z Grupy Kapitałowej. Ponadto zarząd liczy na pozytywny efekt negocjacji z zamawiającym. Projekt charakteryzuje się wysokim stopniem złożoności i jest w końcowej fazie realizacji. Na opóźnienie wpływ miały przede wszystkim zmiany projektowe" - napisał Roman Przybył, prezes Elektrobudowy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Ogromna strata w budowlanej spółce