28 sierpnia Janusz Juszczyk stracił posadę prezesa Elektrobudowy. Zastąpił go Roman Przybył. Zmiana była nagła i rodziła obawy o to, że w firmie wydarzyło się coś, co będzie mieć poważne skutki dla wyników. Kilka la temu w zarządzie doszło do zmian po ujawnieniu problemów z budżetowaniem kontraktów.

Elektrobudowa poinformowała w poniedziałek wieczorem o zawiązaniu rezerwy w wysokości 60,3 mln zł w związku z ryzykiem potencjalnych kar za opóźnienia na jednym z kluczowych kontraktów.
Chodzi o kontrakt z PKN Orlen na budowę Instalacji Metatezy w zakładzie produkcyjnym w Płocku.
Ciekawa zmiana, bo 1. niespodziewana 2. spółka cięła prognozy 3. kilka lat temu miała problemy z budżetami kontraktów, korygowała rezultaty https://t.co/1B4OJ5ux75
— Kamil Zatoński (@pulsinwestora) 28 sierpnia 2018
Ciekawa zmiana, bo 1. niespodziewana 2. spółka cięła prognozy 3. kilka lat temu miała problemy z budżetami kontraktów, korygowała rezultaty https://t.co/1B4OJ5ux75
Konsekwencją zawiązania rezerw jest odnotowaniem straty netto w wysokości 48,7 mln zł w I półroczu (jednostkowo) i 59,9 mln zł (na poziomie skonsolidowanym), a także korekta prognoz całorocznych (które były już obniżone w maju). Jednostkowa strata netto ma wynieść 37,6 mln zł, a skonsolidowana 44,7 mln zł.
"Rezerwa ma charakter księgowy i na tym etapie nie wiąże się z wypływem gotówki z Grupy Kapitałowej. Ponadto zarząd liczy na pozytywny efekt negocjacji z zamawiającym. Projekt charakteryzuje się wysokim stopniem złożoności i jest w końcowej fazie realizacji. Na opóźnienie wpływ miały przede wszystkim zmiany projektowe" - napisał Roman Przybył, prezes Elektrobudowy.
