Na rynkach akcji w USA tydzień zakończył się największą od ponad roku wyprzedażą akcji spółek technologicznych, głównie z branży sztucznej inteligencji. Do pogorszenia nastrojów przyczynił się przede wszystkim opublikowany przed sesją raport o amerykańskim rynku pracy w maju. Liczba miejsc pracy dodanych przez gospodarkę okazała się dwa razy większa niż oczekiwano, skorygowano również w górę dane dotyczące poprzednich miesięcy. Reakcją było umocnienie przekonania, że kolejną decyzją Fed będzie podwyżka stóp procentowych i że nastąpi to jeszcze w tym roku. Rentowność obligacji USA mocno wzrosła. 2-letnich, szczególnie wrażliwych na zmianę perspektyw polityki pieniężnej, znalazła się najwyżej od 15 miesięcy. Indeks spółek wzrostowych (-3,8 proc.) spadł znacznie bardziej niż „value” (-1,2 proc.) i najmocniej od kwietnia ubiegłego roku, kiedy rynkami wstrząsały decyzje Donalda Trumpa dotyczące polityki celnej.
Wśród najmocniej taniejących spółek z S&P500 dominowały te, które najbardziej drożały w ostatnich tygodniach na fali spekulacji, że będą głównymi beneficjentami boomu inwestycji w infrastrukturę sztucznej inteligencji. Najmocniej w indeksie spadał kurs Micron Technology (-13,25 proc.), którego wartość wzrosła już dwukrotnie w tym roku. Mocno taniały również akcje Sandisk (-11,4 proc.), którego kapitalizacja zwiększyła się ponad pięciokrotnie w pierwszym półroczu. Podobnie było w przypadku spółek półprzewodnikowych Intel (-11,3 proc.) i Qualcomm (-11 proc.). iShares Future AI & Tech ETF (-9,8 proc.) zanotował największy jednodniowy spadek od uruchomienia w 2018 roku. Z kolei VanEck Semiconductor ETF (-9,2 proc.) miał najgorszą sesję od stycznia ubiegłego roku. Obejmujący szeroką grupę spółek technologicznych State Street Technology Select Sector SPDR ETF (-6,7 proc.) nie notował większego spadku od kryzysu 2008 roku.
Rynek nie oszczędził również wszystkich technologicznych blue chipów ze „wspaniałej siódemki”. Najmocniej spadły kursy najpopularniejszych wśród inwestorów Tesli (-6,6 proc.) i Nvidii (-6,2 proc.). Do wyprzedaży akcji Meta Platforms (-5,5 proc.) przyczyniły się dodatkowo doniesienia The Financial Times, według których właściciel Facebooka rozważa zwiększenie kapitału idąc śladem Alphabet (-1,0 proc.), który zdecydował się pozyskać 85 mld USD ze sprzedaży akcji aby zdobyć pieniądze na inwestycje w sztuczną inteligencję. Tymczasem kapitał zaczął zmierzać w kierunku SpaceX, który za tydzień ma zadebiutować na Nasdaq. Według anonimowych źródeł agencji prasowych, choć IPO kosmicznej spółki Elona Muska jest rekordowe, to popyt na jej akcje przewyższa podaż.
Na zamknięciu spadały kursy 52 proc. spółek z S&P500. Najmocniej taniały IT (-5,8 proc.). Ten segment rynku nie miał gorszej sesji od jesieni 2008 roku. Kolejne pod względem skali spadku były dyskrecjonalne dobra konsumpcyjne (-2,4 proc.) oraz spółki materiałowe (-2,0 proc.), taniejące z powodu spadku cen surowców po dużym umocnieniu dolara. Najmocniej drożały spółki dóbr codziennego użytku (1,6 proc.), użyteczności publicznej (0,8 proc.) i nieruchomości (0,7 proc.).
Staniało ponad 70 proc. z 3,3 tys. spółek wchodzących w skład Nasdaq Composite. Równie źle było wśród tych z Nasdaq 100, który spadał na zamknięciu o 4,8 proc., najmocniej od 15 lat.
Choć Średnia Przemysłowa Dow Jones spadła, to większość z 30 tworzących ją spółek drożała na zamknięciu. To skutek wyprzedaży technologicznych. Największe spadki kursów notowały Cisco Systems (-6,4 proc.), Nvidia (-6,2 proc.) i IBM (-5,6 proc.). Najlepiej notowane były natomiast detalista Procter & Gamble (4,1 proc.), producent napojów Coca-Cola (3,5 proc.) oraz ubezpieczyciel Travelers Cos. (3,35 proc.).
