Patent na moc

Marcin BołtrykMarcin Bołtryk
opublikowano: 2015-01-15 00:00

Volvo nie ma łatwo. Musi stawić czoła piekielnie mocnej trójce z Niemiec. Orężem okazała się emisja. Oczywiście CO 2, a nie obligacji.

Dziś stawiamy naprzeciw siebie dwa sedany. Oba premium (ten niemiecki trochę bardziej), oba bardzo dobrze wykonane i przyzwoicie wyposażone (ten szwedzki lepiej). Ceny podobne (na korzyść Niemca), osiągi też (z przewagą sedana ze Skandynawii).

Audi kontra Volvo. Jeszcze kilka lat temu wybór byłby oczywisty. I zaczynałby się na literkę A. Dzisiaj? Dzisiaj są normy emisji. Zgoda, dbałość o to, by używany w firmie sprzęt, w tym samochody, wypluwał z siebie jak najmniej świństw, nijak nie przekłada się na finanse tych firm. Poza tym, że te firmy muszą w ową niskoemisyjność zainwestować. Bez szans na choćby przychylne spojrzenie rządzących (o ulgach, nie wspominając). Jednak…

Coraz więcej dużych firm działających w Polsce wprowadza limity emisji obok limitów kwot czy mocy. W efekcie menedżer może wybrać dowolne auto pod warunkiem, że nie będzie wypluwało więcej niż np. 160 g CO 2 na każdy przejechany kilometr. Tym samym takich menedżer jest skazany na pojazd o mniejszej mocy. Może i wygląda nieźle, ale nie jeździ. Tymczasem Volvo ze swoim silnikiem D4 podaje takiemu menedżerowi pomocną dłoń. Niepozorny silniczek produkuje ponad 180 KM, wydmuchując przy tym jedynie 99 g CO 2 na km. Jeśli limit został ustalony na 100 g – to jest to auto jak znalazł. Trudno znaleźć konkurencyjne o podobnych pod tym względem parametrach.

Z oferty Volvo S60 wybraliśmy konfigurację najczęściej kupowaną do firm. Wspomnianemu silnikowi towarzyszy manualna skrzynia i bogaty pakiet wyposażenia Momentum. Jako alternatywę proponujemy Audi A4. Mieści się w limicie poniżej 160 g CO 2 na km (najczęściej stosowany). Audi ma nieco lepszy odbiór „społeczny”. Pozornie jest też tańsze.

Pozornie, bo cena tyczy się podstawowej wersji. Po dokupieniu odpowiednich pakietów (by dorównać wyposażeniu prezentowanego Volvo) wzrośnie o co najmniej kilka tysięcy, a i tak na pokładzie zabraknie masy systemów bezpieczeństwa, które w S60 są standardem. Co wybrać? Większe i wolniej tracące wartość Audi czy designerskie i lepiej wyposażone Volvo? Zanim zdecydujesz, sprawdź, czy (i jakie) limity CO 2 przewidział szef twojej floty. Nas przekonały dodatkowe konie mechaniczne.