Partnerstwo z Apple'em może okazać się dużym sukcesem dla Intela, który stara się rozwijać działalność w zakresie produkcji układów scalonych i odzyskać dominującą pozycję na dynamicznie rozwijającym się rynku.
"WSJ" zwrócił uwagę, że intensywne rozmowy między obiema firmami trwały od ponad roku. Na razie nie jest jasne, w jakich urządzeniach Apple'a będą wykorzystywane chipy Intela. Spółki nie komentują doniesień o nadchodzącej współpracy.
Naciski władz USA ws. półprzewodników nie były bez znaczenia
O negocjacjach toczonych przez Apple'a z Samsungiem i Intelem informował na początku tygodnia także Bloomberg. Agencja wskazywała wówczas, że producent iPhone'a chciałby stworzyć alternatywę dla wieloletniej współpracy z TSMC. To właśnie firma z Tajwanu do tej pory odpowiada za wytwarzanie najbardziej zaawansowanych układów dla urządzeń firmy.
"WSJ" zaznaczył, że na decyzję Apple'a dotyczącą wyboru Intela mogły wpłynąć naciski ze strony administracji Donalda Trumpa, która dąży do zwiększenia produkcji półprzewodników na terenie USA. Współpraca dwóch amerykańskich gigantów miałaby pomóc w uniezależnieniu się od azjatyckiego partnera i zwiększeniu bezpieczeństwa łańcucha dostaw.
W piątek o godz. 20:03 czasu polskiego akcje Intela drożały na NYSE o 14,64 proc. do 125,67 USD za sztukę, a akcje Apple'a o 1,69 proc. do 292,31 USD.
