LONDYN (Reuters) - Poniedziałkowe sesje w Europie kończyły się spadkami, a główne indeksy w dół pociągnęły między innymi linie lotnicze, takie jak Lufthansa i British Airways. Z powodu zbliżającej się rocznicy wydarzeń z 11 września na rynku rośnie nerwowość spowodowana możliwością kolejnych ataków.
Z powodu Dnia Pracy zamknięte były giełdy w USA, co pozbawiło europejskich inwestorów codziennego drogowskazu w podejmowaniu decyzji. Z tego też powodu ruch na rynku był niewielki.
Indeks Eurotop 300 zyskał 15 procent od czasu osiągnięcia 24 lipca poziomu najniższego od pięciu lat. Analitycy nie są jednak zgodni, czy akcje dotarły już do najniższego poziomu w tym roku i w jakim kierunku pójdą teraz kursy.
"Naszym zdaniem we wrześniu i październiku giełdy wrócą do niedawnych minimów" - powiedział Jason James, analityk z banku HSBC.
Inni eksperci są nieco bardziej optymistyczni.
"Być może osiągnęliśmy już dno, ale jest za wcześnie, by mówić o jakimś mocnym odbiciu" - uważa Juliet Cohn z Dresdner RCM Global Investors.
Akcje dużych linii lotniczych spadły o od czterech do sześciu procent, ponieważ informacja o tym, że szwedzka policja prawdopodobnie udaremniła próbę porwania samolotu, który miał lecieć ze Szwecji do Wielkiej Brytanii, przypomniała inwestorom, że w rok po wydarzeniach z 11 września niebezpieczeństwo ataków wcale nie minęło.
Do godziny 18.06 indeks Eurotop 300 stracił 1,9 procent, a indeks blue-chipów Euro Stoxx 50 spadł o 2,53 procent.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))