Francuski koncern EDF to największy wytwórca energii na świecie, a brytyjski Hinkley Point, wart 23 mld EUR, to jedyny obecnie realnie planowany projekt atomowy w Europie. Inwestycja budzi zainteresowanie m.in. z przyczyn politycznych (EDF będzie budować elektrownię wspólnie z Chińczykami), regulacyjnych (Hinkley Piot dostało wsparcie w postaci tzw. kontraktu różnicowego), oraz finansowych (by sfinansować budowę Hinkley Point, EDF wyprzedaje aktywa i szuka partnerów). Polska, która też ma w planach budowę pierwszej elektrowni jądrowej, pilnie się Hinkley Point przygląda.

Informacja o dymisji dyrektora finansowego EDF, Thomasa Piquemala, załamała giełdowy kurs firmy – na otwarciu akcje traciły 8 proc. Piquemal miał już wcześniej niepokoić się poziomem ryzyka w kontrakcie Hinkley Point i domagać się większych gwarancji ze strony państwa. Francuski rząd wywiera raczej presję na szybkie dopięcie finansowania i rozpoczęcie inwestycji.