Żabka zrobiła się bardzo duża, ale nadal jest żwawa. W czwartek, 30 lipca, po sesji giełdowej operator największej w Polsce sieci sklepów convenience podał wyniki za drugi kwartał. Zanotował w tym okresie 8,1 mld zł przychodów (wzrost o 13,7 proc. r/r) i 9,2 mld zł sprzedaży do klienta (wzrost o 13,2 proc.). Ta pierwsza liczba odzwierciedla sprzedaż realizowaną przez spółkę do franczyzobiorców sieci, a druga - sprzedaż samych sklepów, których w Polsce i Rumunii jest już ponad 13 tys.
Wskaźniki Żabki idą w górę
Jeszcze szybciej rosną zyski. W drugim kwartale na poziomie EBITDA (zysk operacyjny powiększony o amortyzację) spółka po korektach o zdarzenia jednorazowe zarobiła 1,23 mld zł, czyli o 16,2 proc. więcej niż przed rokiem. Na poziomie netto zysk sięgnął 366 mln zł i był o prawie dwie trzecie wyższy.
Spółka poprawiła też najważniejszy w handlu wskaźnik LfL, czyli sprzedaży porównywalnej, na tej samej powierzchni sklepów co rok wcześniej (bez uwzględnienia otwarć). Sprzedaż ta w drugim kwartale wzrosła o 4 proc. r/r.
- W pierwszym półroczu po raz kolejny potwierdziliśmy siłę i odporność modelu biznesowego Grupy Żabka. Osiągnęliśmy dwucyfrowy wzrost sprzedaży do klienta końcowego, w samym drugim kwartale przyspieszyliśmy tempo wzrostu sprzedaży porównywalnej (LfL), powiększyliśmy naszą sieć zgodnie z założeniami oraz kontynuowaliśmy poprawę rentowności. Szczególnie cieszą nas bardzo dobre wyniki nowo otwieranych sklepów, które potwierdzają atrakcyjność naszego modelu biznesowego i dają solidne podstawy do kontynuowania ekspansji - mówi Tomasz Suchański, prezes Żabki, cytowany w komunikacie prasowym sieci.
Dług w dół, dywidenda za moment
Spółka poprawiła marże i wyraźnie zredukowała zadłużenie. Wskaźnik długu netto do skorygowanego wyniku EBITDA spadł w ciągu roku z 1,2 do 0,7.
- Dzięki obniżonemu zadłużeniu i silnemu bilansowi z przekonaniem patrzymy na pierwszą w historii Żabka Group wypłatę dywidendy dla akcjonariuszy, zaplanowaną na 31 lipca. Podtrzymujemy oczekiwanie, że marża skorygowanego wyniku EBITDA utrzyma się w górnej części przedziału 12–13 proc., a marża skorygowanego zysku netto będzie stopniowo zbliżać się do poziomu około 4,5 proc. w średnim terminie - mówi Marta Wrochna-Łastowska, szefowa finansów Żabki.
Kurs spółki w ostatnich tygodniach był na huśtawce. Najpierw mocno rósł w związku z doniesieniami o możliwym zakupie znaczącego pakietu przez japońskiego potentata branżowego Seven & i Holdings, właściciela sieci 7-Eleven. W ubiegłym tygodniu zanurkował, gdy Japończycy poinformowali, że rezygnują z rozmów.
