TP: Zwolnieniami grupowymi objętych zostanie 2845 osób

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2005-04-07 16:10

Zwolnieniami grupowymi w Telekomunikacji Polskiej objętych zostanie maksymalnie 2845 osób, czyli o 600 pracowników mniej, niż początkowo planowano. Średnia wysokość odpraw i odszkodowań ma wynieść ok. 50 tys. zł - wynika z opublikowanego przez TP regulaminu zwolnień, o czym spółka poinformowała w czwartkowym komunikacie.

Zwolnieniami grupowymi w Telekomunikacji Polskiej objętych zostanie maksymalnie 2845 osób, czyli o 600 pracowników mniej, niż początkowo planowano. Średnia wysokość odpraw i odszkodowań ma wynieść ok. 50 tys. zł - wynika z opublikowanego przez TP regulaminu zwolnień, o czym spółka poinformowała w czwartkowym komunikacie.

    Zgodnie z regulaminem, pracownicy będą mieli możliwość dobrowolnego odejścia, jeśli do 21 kwietnia złożą stosowny wniosek. Umowy z nimi będą rozwiązane z dniem 31 maja br.  

    "Wszyscy, którzy zdecydują się na dobrowolne odejście, otrzymają dodatkowe odszkodowanie. Wyniesie ono 18 250 zł, czyli o 7300 zł więcej, niż wcześniej planowano" - głosi komunikat.

    Zarząd spółki wraził w komunikacie ubolewanie, że przedstawiciele części organizacji związkowych, rezygnując z uczestniczenia do końca w konsultacjach, pozbawili się wpływu na warunki zwolnień grupowych. Zamiast tego podjęli decyzję o proteście głodowym i zapowiedzieli strajk.

    Ewentualny strajk nie uderzy w klientów i nie ograniczy im korzystania z usług - zaznaczono w komunikacie.

    "Odrzucamy opublikowany w piątek regulamin zwolnień i w poniedziałek przeprowadzimy akcje strajkową" - poinformował w czwartek PAP wiceprzewodniczący Międzyzakładowej Organizacji Związkowej NSZZ "Solidarność" Waldemar Stawski.

    "Zaproponowaliśmy zarządowi, że odstąpimy z protestu, jeśli regulamin zawierałby tylko dobrowolne odejścia z pracy. Po jego opublikowaniu w takiej formie chcieliśmy usiąść z zarządem do rozmów i wspólnie wypracować możliwości dalszego rozwoju firmy" - powiedział Stawski.

    Jego zdaniem, zwolnienie ponad 2,6 tys. pracowników będzie miało negatywny wpływ na działalność TP i pogorszy obsługę klientów, czego efektem będzie spadek ich liczby.  Stawski poinformował, że szczegóły poniedziałkowej akcji protestacyjnej będą znane po pogrzebie papieża. "Do tego czasu nie chcemy na ten temat rozmawiać" - zaznaczył.

    Od ubiegłego tygodnia w warszawskim biurowcu TP głoduje grupa związkowców. Nie zgadzają się oni na planowane zwolnienia. Początkowo chcieli oni przeprowadzić akcję strajkową we wtorek, 5 kwietnia, ale z uwagi na śmierć papieża Jana Pawła II, przełożyli ją na poniedziałek, 11 kwietnia.

    W połowie marca, gdy rozpoczynała się procedura zwolnień grupowych, TP poinformowała, że zwolnienia będą dotyczyć ok. 3,5 tys. osób.