20 maja rozprawa upadłościowa

Marcin Goralewski
opublikowano: 2005-04-26 00:00

Miesiąc i wszystko będzie jasne? Pewnie nie. Elektrim może znów otrzeć się o bankructwo, ale sąd może też oddalić żądania wierzycieli.

Na 20 maja sąd wyznaczył termin pierwszej rozprawy upadłościowej Elektrimu — wynika z informacji „PB”. Bankructwa chcą obligatariusze, którym warszawska spółka jest winna około 1,9 mld zł. Sąd może oddalić pozew lub zadecydować o kontynuowaniu procesu.

— Nie zostaliśmy oficjalnie poinformowani o dacie rozprawy, więc nie będziemy tego komentować — mówi Ewa Bojar, rzecznik Elektrimu.

Obligatariusze żądają natychmiastowej spłaty długu. Ich zdaniem, spółka dwukrotnie naruszyła warunki spłaty długu. Chodzi o odwołanie z zarządu ich przedstawiciela Piotra Rymaszewskiego oraz spłatę odsetek od obligacji z pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży zabezpieczonych na rzecz wierzycieli aktywów. Powiernik obligacji podzielił ich opinię, czym naraził się na proces sądowy w Londynie z Elektrimem, który oczywiście nie zgadza się z wierzycielami.

O upadłość Elektrimu wnioskował też niedawno Alstom, firma zajmująca się realizacją inwestycji w Zespole Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin, najważniejszej firmie energetycznej z grupy giełdowej spółki. Powód? Brak płatności za wykonane prace.

— Dług jest oczywiście wymagalny, ale zdecydowaliśmy się wycofać wniosek, chcąc w ten sposób pomóc spółce w znalezieniu finansowania, które jest niezbędne, aby kontynuować inwestycję — mówi Marek Szelewicki, rzecznik prasowy Alstom Polska.

Obligatariusze takiej dobrej woli prawdopodobnie nie wykażą.

— To pytanie do wierzycieli — mówi rzecznik Elektrimu.

Z wierzycielami nie udało się nam jednak skontaktować. Ostateczny termin spłaty obligacji mija w połowie grudnia. Elektrim chce pozyskać pieniądze na spłatę długu sprzedając aktywa telekomunikacyjne.