3 pytania do...

MZ
opublikowano: 2008-04-14 00:00

Tomasz Bardziłowski: Wyceny i rekomendacje pójdą jeszcze w dół

Tomasz Bardziłowski: Wyceny i rekomendacje pójdą jeszcze w dół

1. Mamy recesję w USA? Jak ocenia pan sytuację na globalnym rynku akcji?

Ostatnie dane z gospodarki USA napawają raczej pesymizmem. Niedawne wypowiedzi członków Fedu mówią o ryzyku długotrwałego spowolnienia. Chociaż udało się uniknąć załamania systemu finansowego, to nie ma jeszcze przesłanek do szybkiej poprawy. O ile recesja być może okaże się krótka, to wyjście z niej będzie raczej powolne.

Większość komentarzy wskazuje, że jesteśmy w tzw. bear market rally, czyli krótkoterminowym odbiciu w trendzie spadkowym. O dalsze wzrosty będzie trudniej, choć nie spodziewamy się powrotów do aż tak niskich poziomów, jak te sprzed miesiąca.  

2. Za oceanem ruszył sezon publikacji wyników I kw. Czego można się spodziewać?

Prognozy mówią o spadku zysku na akcje (EPS) dla indeksu S&P o 11 proc. Wydaje się, że pozytywnych niespodzianek nie będzie. Niestety, prognozy na kolejne kwartały wydają się cały czas zbyt wysokie i zapewne sezon wyników będzie wykorzystany jako okazja do ich rewizji w dół. Jeszcze w styczniu oczekiwany wzrost EPS dla S&P500 wynosił ponad 15 proc., teraz jest to już tylko 10,7 proc. To implikuje, że prognozowany wzrost zysków w drugiej połowie roku przekroczy 30 proc. r/r. A to z kolei wydaje się mało prawdopodobne, nawet uwzględniając efekt niskiej bazy z zeszłego roku. Tak więc prognozy wyników, a co za tym idzie, wyceny i rekomendacje, będą jeszcze rewidowane w dół.

3. Jakich ruchów na GPW spodziewa się pan w przyszłym tygodniu?

Na GPW panuje marazm i nie spodziewam się istotnych zmian aż do zakończenia obecnej fali ofert na rynku pierwotnych oraz publikacji wyników kwartalnych. Szczególnie istotne będą wyniki dużych banków, bo mogą stanowić pretekst do większego zaangażowania przez fundusze zagraniczne w Polsce. Ogólnie sytuacja nie jest tak zła. Pięcioprocentowy wzrost gospodarczy w Polsce jest niezagrożony, choć do powrotu trendu wzrostowego musimy poczekać, prawdopodobnie do momentu, kiedy będzie jasne, że inflacja przestała być problemem, a rynek zacznie mieć nadzieję na obniżki stóp procentowych przez RPP.

członek zarządu UniCredit CA IB Polska