W II kwartale Eurocash wypracował prawie 10 mln zysku netto. To o prawie połowę więcej niż przed rokiem. Akcje poszybowały w górę.
Operator sieci dyskontowych hurtowni typu cash & carry, liczącej już 92 placówki, był wczoraj jednym z liderów wzrostów notowań na warszawskim parkiecie. Powodem były dobre wyniki za II kwartał. Eurocash podał, że jego zysk netto wyniósł 9,8 mln zł wobec 6,7 mln w II kwartale 2004 r. Oznacza to wzrost o 47 proc. Przychody ze sprzedaży wzrosły o 14 proc. do 422,8 mln zł, wobec 371,6 mln zł w analogicznym okresie poprzedniego roku.
— Wyniki za II kwartał są zgodne z naszymi oczekiwaniami. Jestem szczególnie zadowolony ze wzrostu sprzedaży w hurtowniach działających zarówno w II kwartale 2004 r. i II kwartale 2005 r. (9,3 proc.). Udało nam się także zakończyć integrację przejętych hurtowni MHC — mówi Luis Amaral, prezes Eurocasha.
Na wyniki spółki szybko zareagowali inwestorzy. Podczas wczorajszego dnia kurs akcji spółki przekroczył wartość 4 zł (wzrost o ponad 10 proc.).
— Zyski spółki rosną zdecydowanie szybciej niż przychody. Poprawa rentowności szybko przekłada się na rynkową wycenę akcji — komentuje Remigiusz Sopel, analityk Internetowego Domu Maklerskiego.
Według niego, cały sektor handlowy ma się dobrze, a wyniki drugiego półrocza powinny być jeszcze lepsze.
W I kwartale zysk netto Eurocasha wyniósł 2,4 mln zł wobec 1 mln rok wcześniej. Spółka nie publikowała prognoz na ten rok.