A jednak w górę

WST
17-11-2009, 22:09

Wtorkowa sesja na amerykańskich giełdach nie należała do spokojnych, ale miała szczęśliwy finał. Reakcje inwestorów były nerwowe i niejednoznaczne, co widoczne było w falowaniu indeksów. Spadkowy początek sesji zapowiadał korektę po poniedziałkowych szczytach. Kolejne godziny pokazały jednak, że byki nie zamierzają poddać się bez walki. W efekcie wskaźniki oscylowały przez długie godziny wokół poziomów z poniedziałkowych zamknięć. Ostatnia godzina to już bardziej zdecydowany atak ze strony kupujących co zaowocowało na finiszu kolejnymi maksimami.

Ostatecznie indeks Dow Jones zyskał 0,29 proc., S&P500 urósł o 0,09 proc. zaś Nasdaq zwyżkował o 0,27 proc.

Na rynek dotarła kolejna porcja danych makro. Wpierw poznaliśmy dane o inflacji.  W cenach producentów wyniosła w październiku 0,3 proc. i -1,9 proc. licząc rok do roku. Analitycy liczyli  odpowiednio na 0,5 i -1,8 proc.

Nie spełniły też oczekiwań dane o produkcji przemysłowej. W październiku co prawda wzrosła, ale zaledwie o 0,1 proc. Miesiąc wcześniej dynamika sięgnęła 0,6 proc po korekcie z 0,7 proc.

Popularne wśród handlujących były papiery Hess Corp. Piąta pod względem wielkości spółka naftowa w USA otrzymała od analityków UBS podwyższoną z „neutralnie” do „kupuj” rekomendację.

Pod opublikowane wyniki toczyła się wymiana akcji Home Depot, największego w Stanach Zjednoczonych detalisty urządzeń domowych. W minionym kwartale jego zysk spadł o blisko 9 proc. do 589 mln USD (co daje 41 centów na akcję), ale zdołał przebić część prognoz analityków, liczących na 36 centów. Wszystko byłoby fajnie, gdyby nie fakt, że prognozy są bardzo często mocno zaniżone. Tym razem gracze zdawali się nie nabrać na ten trick i przeceniali akcje.

Korekta na rynku surowcowym odcisnęła swoje piętno na notowaniach spółek koncernów górniczych i paliwowych. Walory tych firm traciły do połowy sesji. W drugiej części dnia doszło do odreagowania po odbiciu notowań ropy. Zwyżkowała m.in. wycena Exxon Mobil. To reakcja na informację o ujawnieniu posiadania pakietu akcji naftowego giganta przez miliardera Warren’a Buffetta. Pomogły też dane o produkcji przemysłowej, choć jak wcześniej wspomniano rozczarowały dynamiką. Widocznie handlujący doszli jednak do wniosku, że wzrost to wzrost, choćby symboliczny.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: WST

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Świat / A jednak w górę