A-Z Finanse: Przełomowa sesja?

Paweł Cymcyk
opublikowano: 08-07-2009, 08:43

Wtorkowa sesja była znacznie bardziej jednoznaczna niż poniedziałkowa. Wczoraj popyt nawet nie próbował udawać, że  jest w stanie opanować sytuację co skutkowało niemal nieustanną przeceną.

Indeksy od początku zabarwiły się na czerwono, a następnie znaczącą rolę zaczęła odgrywać technika i obawy, że rozpoczynający się dziś sezon raportów kwartalnych ze spółek nie usprawiedliwi ostatniej trzymiesięcznej zwyżki.  Indeksy ostatecznie straciły 2 procent  i S&P500 znalazł się na najniższym poziomie od 1 maja. Tak jak trudno wczoraj wskazać jednoznaczny impuls do spadku tak dziś na horyzoncie nie ma żadnego sygnału pro-wzrostowego. Pozytywnie, choć to wielce ryzykowne stwierdzenie  mogą gracze odczytać zapowiedzi o możliwych ustaleniach rozpoczynającego się dziś szczytu G-8. W takim przypadku konieczne byłyby plotki lub sugestie co też politycy mogą wymyślić dla uzdrowienia rynków, a ponieważ o żadnym panaceum nie słychać więc szczyt nie przyniesie żadnego przełomu. Przecena amerykańskich rynków odbiła się dziś na giełdach azjatyckich. Wszystkie spadały, a najwięcej traciły rynki w Japonii i Indiach.

Wczorajsze zachowanie GPW było całkowicie inne. Niemal cały dzień WIG20 spędził na plusach. Z początku popytowi udawało się nawet wykorzystać poniedziałkową obronę 1800 pkt. oraz neutralne zamknięcie sesji w USA i na niewielkim obrocie doprowadzić do zwyżki. Nie było to jednak żadne osiągnięcie, bowiem po trzech dniach spadku indeksu w końcu musieli pojawić się chętni na przecenione akcje.

Przy panującym marazmie byki dały radę utrzymać rynek na plusach tak długo jak kolor zielony przeważał na  zachodnich parkietach. Rozpoczęcie handlu w USA obnażyło jednak słabość giełdowej zwyżki i powoli, acz konsekwentnie indeksy kierowały się w stronę poziomu neutralnego. W końcówce doszło nawet do jego przekroczenia i WIG20 minimalnie spadł. Mimo teoretycznie symbolicznego zejścia trzeba pamiętać, że od poziomu maksymalnego podaży udało się tanim kosztem zdobyć 1,5 proc. i zamknąć czwarty dzień spadkiem.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Ponieważ brakowało danych makro i zarówno na rynku walutowym jak i surowcowym panował spokój  to gracze swoje i tak już małe siły skupili na KGHM. Ta spółka zgromadziła ponad 256 mln obrotu, czyli więcej niż sześć kolejnych najaktywniejszych walorów. Tak duże zainteresowanie KGHM jest konsekwencją bliskiego terminu przyznania praw do dywidendy. Odbędzie się to już w najbliższy poniedziałek i przynajmniej do tego czasu spółka będzie jednym wielkim polem bitwy pomiędzy inwestorami realizującymi zyski a tymi walczącymi o dywidendę.

Wczoraj niedźwiedzie doprowadziły do spadku WIG20, który jednak nadal był ponad poziomem 1800 pkt. oraz nad swoją 200-sesyjną średnią wypadającą na wysokości 1770 pkt., a więc przy poziomach majowych minimów. Brak kapitału, brak istotnych danych makro w tym tygodniu oraz wczorajsze wyjątkowo negatywne zakończenie sesji w USA skieruje dziś z rana indeks w stronę tych poziomów.

Tam zobaczymy, jakimi realnie siłami dysponuje popyt, aby zakończyć trwające już trzy tygodnie spadki. Podobny rozwój wypadków czeka nas zapewnie w całej Europie. Jednoznacznie negatywny początek i kontynuacja przeceny potwierdzi trwającą korektę, a obrona poparta dużym obrotem będzie aspirować do miana sesji zmieniającej panujące nastroje.  W tym drugim scenariuszu niezbędne będzie analogiczne odbicie na amerykańskich parkietach.

Paweł Cymcyk
Autor jest analitykiem A-Z Finanse


 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Cymcyk

Polecane