Agencyjne roszady

Małgorzata Mierżyńska
opublikowano: 24-09-2007, 00:00

Agencje wzmacniają zespoły rozbudowują struktury i podkupują sobie pracowników.

Reklama Trwa karuzela stanowisk w agencjach

Agencje wzmacniają zespoły rozbudowują struktury i podkupują sobie pracowników.

— Ruch w kadrach przyspieszył, bo rynek rozwija się bardzo dynamicznie — zauważa Dariusz Zatorski, dyrektor zarządzający JWT. Sam także planuje powiększenie zespołu. Poniżej prezentujemy zmiany tylko z ostatnich kilku tygodni.

Ci odlatują

Największą niespodzianką ubiegłego tygodnia była zapowiedź odejścia z agencji reklamowej G7 jej szefa Grzegorza Wyrzykowskiego. Dwuletni romans z firmą zakończy z końcem września.

Ostatnie decyzje kadrowe Wyrzykowskiego to utworzenie nowych stanowisk client service directorów i awansowanie na nie Aleksandry Wiśniewskiej i Doroty Mazur, wcześniej szefujących grupom accountów. Ta druga odpowiada za kompleksową obsługę PTC, pierwsza — za pozostałych klientów agencji.

Od października G7 będzie zarządzał Jarosław Śmigiel, były dyrektor strategiczny Esteem Brand Strategies. Kierował tam zespołem konsultantów pracujących m.in. dla Volkswagen Bank, Banku BPH, Computerland/Lignity, Unilevera i Danone.

Zmiany dotknęły też Saatchi & Saatchi. Po dziewięciu latach ze stanowiska deputy managing director odeszła Anna Pańczyk. Jej obowiązki podzielą: Joanna Hurda, client service director, i Aneta Świercz-Grądkowska, business development director.

To niejedyna strata osobowa grupy Saatchi & Saatchi Poland. Z końcem września odchodzi z agencji shopper marketingowej Saatchi & Saatchi X account director Marcin Bełza. Jego obowiązki przejmie częściowo Joanna Religa, która będzie zarządzała zespołem realizującym projekty dla największego klienta agencji — Procter & Gamble.

Nieoczekiwana zmiana zaszła też w Publicis. Zaledwie po ośmiu miesiącach pracy odszedł z niej Jacek Maciejewski, dyrektor kreatywny, wcześniej pełniący tę samą funkcję w Euro RSCG Warsaw. Jego następca w Publicis nie jest jeszcze znany. Marek Gargała, dyrektor zarządzający agencji, zapowiada stworzenie w dziale kreacji czterech zespołów, tak by każda grupa accountów pracowała z własnym zespołem kreatywnym.

Ci zostają

Pozyskaniem nowych sił może się pochwalić JWT. Jej szef Dariusz Zatorski realizuje zapowiadane od dwóch lat przedsięwzięcie i tworzy nową strukturę marketingu zintegrowanego. Nowa firma wewnętrznie działa pod roboczą nazwą JWT IMC. Na jej czele stanął Maciej Malewicz, który w latach 1991-93 był dyrektorem kreacji w Leo Burnett Warszawa, potem jako dyrektor kreacji w Leo Burnett w Chicago odpowiadał m.in. za obsługę Philip Morrisa.

Nową firmę powołała także TBWA/Group Poland. Na czele TBWA/Worldhealth, specjalizującej się w obsłudze branży farmaceutycznej, stanęła Anna Paczek-Skupień. Przyszła z Novartisu, gdzie przez osiem lat jako senior brand manager i Central Europe brand head, zajmowała się takimi markami, jak Venoruton i Fenistil.

W TBWA jest również nowy dyrektor strategiczny. Został nim Jacek Studziński, przez ostatni rok odpowiedzialny za opracowanie i wdrożenie strategii komunikacji korporacyjnej dla Emirates Group w Dubaju, a wcześniej strateg w Leo Burnett i Grey Warszawa.

Z końcem lata nowi szefowie pojawili się też w Lowe GGK. Są to: Kinga Grzelewska, dyrektor kreacji, i Jędrzej Oleszkiewicz, dyrektor działu obsługi klienta. Ponadto w strukturze grupy, w której skład w Polsce wchodzi agencja reklamowa, dom mediowy i firma public relations, utworzono radę dyrektorów. Oprócz dwojga szefów agencji wejdą do niej: Robert Winiarski, dyrektor finansowy grupy, Ewa Winiarska, dyrektor zarządzający Pan Media Western, i Andrzej Halicki, dyrektor zarządzający GGK PR.

Okiem Eksperta

Radosław Kowalik- -Miklaszewski

dyrektor zarządzający TBWA

Potrzebna świeża krew

Transfery odbywają się głównie z agencji do agencji, ale w cenie są też ludzie z doświadczeniem po stronie klienta i z firm badawczych. Agencje wciąż potrzebują świeżej krwi i myśli. Z naszej agencji odszedł Michał Soroczyński, bo wszedł w wiek męski i postanowił sprawdzić się w samodzielnym przedsięwzięciu. Nowego dyrektora strategicznego szukaliśmy dwa miesiące. Ważne były dla nas multidyscyplinarność i holistyczne myślenie. Zależało nam na człowieku z odpowiednimi umiejętnościami zawodowymi, o szerokich horyzontach, ale też odpowiadającego nam charakterologicznie. Jacek Studziński ma odpowiednią osobowość, doświadczenie i wiedzę.

Małgorzata Mierżyńska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Mierżyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu