Akcjonariusze Arcusa walczą

KL
03-12-2007, 00:00

Minęło 10 dni, które

Minęło 10 dni, które

KNF dała zarządowi. Spółka

miała zaproponować

akcjonariuszom

rekompensatę. Pozostaje im tylko sąd.

Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) dwa tygodnie temu (10 dni roboczych) wstrzymała dopuszczenie do obrotu akcji Arkusa serii A i B. Notowane są tylko prawa do akcji. Ta sankcja miała skłonić spółkę do przedstawienia propozycji, jak zrekompensuje straty, które ponieśli inwestorzy, kupując akcje w ofercie pierwotnej. Decyzje podejmowali kierując się prospektem, który —jak ustaliła KNF — zawierał nieprawdziwe informacje o wynikach finansowych. Okazało się to przy publikacji pierwszego po debiucie raportu finansowego.

— Większość nowych akcjonariuszy Arcusa to drobni gracze. Spółce nie udało się uplasować całej oferty i część akcji, które początkowo chciała sprzedać inwestorom instytucjonalnym, przesunęła do transzy dla indywidualnych — przypomina Konrad Smok ze Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych (SII).

SII koordynuje prace nad Porozumieniem Akcjonariuszy, którzy wspólnie będą starali się o odszkodowanie dla spółki. Liczą, że razem uda im się zatrudnić jedną z renomowanych kancelarii prawnych, która zechce reprezentować ich w sądzie. Stowarzyszenie zaapelowało do udziałowców, by deklarowali chęć udziału w postępowaniu sądowym.

— Zgłoszenia napływają lawinowo. I to nie tylko od osób, które kupowały akcje w ofercie publicznej, lecz także na rynku wtórnym, przed feralnym raportem — mówi Konrad Smok.

Gracze chcą odzyskać pieniądze. Walory Arcusa wyceniono w ofercie publicznej na 17 zł. Spółka nie zeszła z ceny nawet wtedy, gdy wiadomo było, że nie sprzeda akcji. Dziś prawa do akcji kosztują około 10 zł. Arcus nie poczuwa się do winy i nie proponuje żadnych konkretów. Padła jedynie luźna propozycja emisji warrantów wymiennych na akcje. Jednak inwestorzy nie chcą już żadnych papierów spółki, lecz gotówkę. Jeśli uda się to osiągnąć, będzie to precedens na polskim rynku kapitałowym.

17

zł Za taką cenę spółka sprzedawała akcje w ofercie publicznej. Potem potaniały nawet o połowę. Inwestorzy instytucjonalni od początku uważali, że papiery są za drogie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KL

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Akcjonariusze Arcusa walczą