
Firma skorzystała w dużej mierze na transferze środków z depozytów bankowych, które inwestorzy przenosili z powodu kryzysu jaki dopadł sektor bankowy po upadku Silicon Valley Bank i Signature Bank oraz ratunkowym przejęciu Credit Suisse przez UBS. Tą drogą BlackRock pozyskał co najmniej 8 mld USD netto.
W piątkowym komunikacie BlackRock pochwalił się, że przepływy netto do wszystkich jego funduszy wyniosły 110 mld USD wobec 86 mld rok wcześniej. Długoterminowe produkty inwestycyjne, w tym fundusze inwestycyjne i ETF, przyniosły 103 mld USD, przebijając medianę prognoz na poziomie 84,1 mld USD.
W pierwszym kwartale 2023 r. aktywa pod zarządzaniem powiększyły się o 5,8 proc. z poziomu 8,6 bln USD na koniec grudnia zeszłego roku. W rezultacie ogólna wartość aktywów zwiększyła się do 9,09 bln USD jednak była niższa niż 9,57 bln rok wcześniej.
Nie pozwoliło to jednak na poprawę zysków firmy. Skorygowany zysk netto spadł w pierwszych trzech miesiącach br. o 18 proc. do 1,2 mld USD co daje kwotę 7,93 USD na akcję. Udało się jednak osiągnąć EPS wyższy niż zakładali analitycy, prognozujący wartość rzędu 7,63 USD. Tymczasem przychody zmniejszyły się o 10 proc. do poziomu 4,24 mld USD pokrywając się z oczekiwaniami.
