Ameryka i Azja straszą

Marek Druś
opublikowano: 20-12-2006, 00:00

Na europejskich giełdach dalszy ciąg spadków. Podaż rządziła na rynkach od początku sesji, co wiązało się z rekordowym spadkiem i ucieczką kapitału z giełdy tajlandzkiej. Na nic zdał się wzrost wskaźnika nastrojów niemieckiego biznesu do poziomu nienotowanego od zjednoczenia Niemiec w 1990 r. Zaskakująco duży wzrost cen produkcji sprzedanej w listopadzie w USA umocnił jedynie podaż. Znów odżyły obawy wzrostu stóp procentowych za oceanem. To nie służyło giełdzie, bo spekulacje na temat ewentualnej obniżki stóp w USA pomogły w 13-procentowym wzroście paneuropejskiego DJ Stoxx 600 w drugim półroczu.

Z 18 indeksów branżowych najmocniej spadły we wtorek wskaźniki spółek surowcowych i technologicznych. Staniały akcje m.in. BHP Billiton i Rio Tinto, dwóch największych koncernów wydobywczych, a także notowanego w Londynie Vedanta Resources, największego indyjskiego producenta miedzi i cynku. Wśród spółek technologicznych przecena spotkała producentów oprogramowania, m.in. SAP i Business Objects. Powodem wyprzedaży były słabsze, niż oczekiwano, wyniki kwartalne amerykańskiego Oracle.

Największy wzrost cen produkcji sprzedanej od listopada 1974 r. wywołał przecenę akcji na giełdach w USA. Mocno poszły w górę rentowności obligacji. Słabsze, niż oczekiwano, wyniki kwartalne i spowodowana tym przecena akcji Oracle odbiły się negatywnie na wycenie innych technologicznych blue chipów. W pierwszej fazie sesji wyraźnie taniały akcje Apple Computer, Intela i Cisco Systems. O kilkanaście procent spadł kurs Delta Air Lines. Przewoźnik lotniczy odrzucił ofertę przejęcia złożoną przez właściciela US Airways.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu