Atomowa przecena złotego, euro najdroższe od listopada

Marcin R. Kiepas
opublikowano: 16-03-2011, 00:00

Marcin R. Kiepas

marcin.kiepas@xtb.pl

Gwałtowny wzrost awersji do ryzyka, wywołany obawami przed katastrofą nuklearną w Japonii, doskonale widoczny na rynkach akcji, negatywnie wpływa na notowania złotego. Euro wyraźnie zostawiło wczoraj ważną psychologicznie barierę 4 zł, szwajcarski frank zbliżył się do 3,18 zł, a dolar przebił się powyżej 2,90 zł. Na wartości traciły również inne waluty krajów zali-czanych do rynków wschodzących.

W elektrowni Fukushima, znajdującej się 240 km od Tokio, doszło w nocy z poniedziałku na wtorek do eksplozji w reaktorze numer 2 i pożaru w reaktorze numer 4. W pobliżu elektrowni odnotowano silne promieniowanie. Chmura radioaktywna przemieszczała się w stronę Tokio. Wzrost promieniowania odnotowała też Rosja, rozważając ewakuację swoich obywateli z Wysp Kurylskich. To przemawiało do wyobraźni inwestorów, którzy uciekali od aktywów uznawanych za ryzykowne. Ta ucieczka momentami przypominała panikę.

O godzinie 11.15 kurs euro testował 4,0584 zł i był najwyższy od końca listopada 2010 r. Kurs franka szwajcarskiego, po wzroście o ponad 6 gr, testował 3,1735 zł, rosnąc najwyżej od 3 stycznia. Kurs dolara wzrósł natomiast do 2,9253 zł z 2,8750 zł na zamknięciu w poniedziałek.

Z analizy technicznej wynika, że droga do dalszych wzrostów jest otwarta. Wyjątkiem może tu być jedynie para USD/PLN, która od prawie dwóch miesięcy tkwi w trendzie bocznym. O tym, czy faktycznie dojdzie do kontunuacji spadku notowań złotego zdecydują doniesienia z Japonii. To w tej chwili główny czynnik, mający wpływ na sytuację na globalnych rynkach akcji. Inne tracą na znaczeniu, w tym także wyniki posiedzenia Rezerwy Federalnej, które jeszcze w poniedziałek mogło uchodzić za główne wydarzenie dnia.

O 14.00 Główny Urząd Statystyczny opublikował lutowe dane o inflacji. Wyniosła ona 3,6 proc. rok do roku i była taka, jak w styczniu (3,6 proc. r/r). Zakładamy, że w kolejnych miesiącach inflacja będzie dalej rosła, przekraczając 4 proc. Później wróci poniżej. Wysokie ceny ropy, trendy na rynku żywności, słabnący złoty oraz oczekiwany w związku z tragedią w Japonii skok cen elektroniki, utwierdza nas w przekonaniu co do słuszność przedstawionej ścieżki zmiany cen.

Dane o inflacji nie miały jednak dużego wpływu na notowania złotego. Nie tylko dlatego, że uwaga inwestorów koncentruje się obecnie wyłącznie na Japonii. Również dlatego, że w sytuacji zagrożenia dla wzrostu gospodarczego, jakie niosą wysokie ceny ropy i sytuacja w Japonii, presja na wzrost stóp procentowych istotnie nie wzrośnie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin R. Kiepas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy