Policja nie wie kiedy nastąpiła kradzież. Ostatni raz pszczoły widziano w ulach pod koniec marca. Pszczelarz Horst Preisl wyliczył swoje straty na ok. 15 tys. EUR. Zaznaczył, że to jedynie szacunkowa wartość pszczół i miodu, który mogły wyprodukować. Podkreślił jednocześnie, że straty są nie do oszacowania jeśli uwzględnić „lata straconej pracy”.
