Austriacki nalot

Marta Filipiak
opublikowano: 31-05-2006, 00:00

Do latania na krajowych trasach przymierza się kolejny przewoźnik. Tym razem nie będzie to polska firma.

Już za kilka miesięcy w Polsce powinien pojawić się nowy przewoźnik, który zaoferuje połączenia między polskimi miastami. Naszemu niebu przygląda się PTL Airlines, prywatny przewoźnik rodem z Austrii. Linia jest już po rekonesansie w polskich portach.

— Przewoźnik jest zainteresowany lataniem z Poznania do Krakowa i Wiednia — mówi Marian Konopiński, doradca Portu Lotniczego Poznań-Ławica.

— Przedstawiciele linii odwiedzili Balice na początku roku i bardzo podobał się im pomysł latania do Krakowa — dodaje Piotr Pietrzak, rzecznik podkrakowskiego portu lotniczego.

Przedstawiciele linii pojawili się także w Warszawie.

PTL Airlines chce wystartować w grudniu. Obecnie zdobywa unijny certyfikat umożliwiający przewozy pasażerskie. Jako firma zarejestrowana na terenie UE nie musi ubiegać się o polski, wystarczy, że potwierdzi go w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego, a to zajmuje tylko kilka dni. Grudzień jest więc bardzo realnym terminem. PTL Airlines w 60 proc. należy do prezesa spółki — Suresha Patela, pozostałe 40 proc. posiadają osoby prywatne. Linia wykorzystuje saaby 340, które na pokład zabierają 36 osób.

PTL Airlines ma spore szanse na powodzenie. Na rynku przelotów zaczęło się bowiem wiele dziać.

— Liczba osób latających z Balic do innych miast Polski gwałtownie rośnie — podkreśla Piotr Pietrzak.

Niedawno LOT znacznie poprawił krajową ofertę. Do gry włączył się także Direct Fly, który, choć z problemami, nie zamierza wycofać się z latania po Polsce.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Filipiak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu