PAP: spółdzielcy mieszkaniowi skarżą się RPO

opublikowano: 2003-06-20 21:31

Członkowie spółdzielni mieszkaniowych, mający lokatorskie prawo do lokalu, skarżą się do Rzecznika Praw Obywatelskich na nowelizację ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych - poinformowało w piątek Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich w komunikacie.

Według Rzecznika, członkowie spółdzielni mieszkaniowych zarzucają autorom ustawy, że nie zawiera ona przepisów przejściowych, co wprowadza zamieszanie. Dlatego Rzecznik wnioskuje do prezesa Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast Marka Bryksa o ich wprowadzenie.

Jako przykład wprowadzenia zamieszania Rzecznik podaje, że jeszcze przed wejściem ustawy w życie członkowie spółdzielni mieszkaniowych składali wnioski o przeniesienie na nich prawa własności. Jednak realizacja tych wniosków następowała już po wejściu nowelizacji w życie.

"Wnioskodawcy podejmowali zatem decyzje o nabyciu prawa własności lokali w innym stanie prawnym, dotyczącym zakresu ich obowiązków finansowych" - czytamy w komunikacie.

Nowelizacja uszczegółowiła też obowiązki finansowe członków spółdzielni mieszkaniowych. Przed nowelizacją spółdzielnia miała obowiązek zawarcia umowy przeniesienia własności lokalu na wniosek członka, któremu przysługuje spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego.

Członek spółdzielni musiał przedtem spełnić kilka warunków: spłacić wszelkie długi związane z tym lokalem; spłacić inne zobowiązania spółdzielni związane m.in. z budową, przypadające na lokal wnioskodawcy; wpłacić różnicę między wartością rynkową prawa odrębnej własności lokalu a wartością zwaloryzowanego wkładu mieszkaniowego.

Po wejściu nowelizacji w życie wnioskodawca musi także uzupełnić wkład mieszkaniowy z tytułu modernizacji budynku oraz spłacić przypadające na jego lokal kredyty i pożyczki zaciągnięte przez spółdzielnię, np. na remont nieruchomości, w której jest lokal.

Wprowadzono też zapis, zgodnie z którym koszty określenia wartości rynkowej lokalu również ponosi członek spółdzielni.

Według Rzecznika, przepisy te pozostają w sprzeczności z "wynikającą z Konstytucji RP zasadą zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa" - czytamy w komunikacie.