Bajka o Birobidżanie

Nie jest to powieść bez wad. Ma fragmenty świetne, ma też irytująco słabe. Literacko nierówna, a jednak trzyma w napięciu do samego końca. Aleksander Mielichow przedstawia historię pewnej utopii: w 1934 r. na granicy ZSRR z Chinami z rozkazu Stalina powstał Żydowski Obwód Autonomiczny ze stolicą w Birobidżanie — jako odpowiedź na syjonizm. Żydzi zwożeni z całego imperium mieli tam stworzyć komunistyczny raj na ziemi. Na miejscu zastawali straszliwe warunki klimatyczne i bytowe. Wkrótce spadły też na nich represje. Fabułę powieści stanowią losy izraelskiego pisarza Bencjona Szamira, polskiego Żyda z Biłgoraja. Szamir jedzie do Birobidżanu już w naszych czasach, by skonfrontować mit dzieciństwa z rzeczywistością. Żydów dawno już tam nie ma. Został groteskowy skansen budzący litość i grozę.

book icon
Artykuł dostępny tylko dla naszych subskrybentów

Zyskaj wiedzę, oszczędź czas

Informacja jest na wagę złota. Piszemy tylko o biznesie Subskrypcja PB
Premium Offer
Poznaj „PB”
79 zł 1 zł za pierwszy miesiąc
potem 79 zł
Zrób sobie prezent z okazji 25. urodzin „PB”! Czytaj najlepsze treści biznesowe w Polsce w promocyjnej cenie
WYBIERZ
Rabat 30%
Basic Offer
„PB" NA 12 MIESIĘCY
663 zł / rok
Skorzystaj z 30% rabatu
Zapłać raz i czytaj nasze treści bez ograniczeń przez cały rok. Zaoszczędzisz 285 zł.
WYBIERZ