Balice uciekły do przodu

MIR
24-10-2007, 00:00

Nowi przewoźnicy, więcej połączeń i kwitnący ruch czarterowy. Za pięć lat port lotniczy w Krakowie ma obsługiwać nawet 5 mln pasażerów.

Nowi przewoźnicy, więcej połączeń i kwitnący ruch czarterowy. Za pięć lat port lotniczy w Krakowie ma obsługiwać nawet 5 mln pasażerów.

Po wycofaniu się z Polski SkyEurope, który w podkrakowskich Balicach był liderem pod względem liczby tras (założył tam nawet bazę operacyjną), nad portem zawisły czarne chmury. Nie minęły jednak dwa miesiące, a sytuacja diametralnie się zmieniła. W porcie pojawili się nowi przewoźnicy, tacy jak włoska Meridiana (Turyn) czy holenderska Transavia (Paryż), które dołączą do niedawno osiadłych Ryanaira (Mediolan) i easyJeta (Paryż). Liczbę połączeń zwiększył także Centralwings, który wkrótce uruchomi w Krakowie bazę.

Bardzo dobre prognozy dla portu ma ASM (Airport Strategy & Marketing), firma konsultingowa z Manchesteru. Według niej, za pięć lat przez krakowski port przewinie się ponad 5 mln pasażerów. Jest to bardzo prawdopodobne, bo Kamil Kamiński, prezes lotniska, szacuje, że jeszcze w tym roku liczba ta przekroczy 3 mln. Kraków coraz wyraźniej ściąga też ruch z regionu. Najwięcej ze Śląska (39 proc.), Podkarpacia (29 proc.) i Świętokrzyskiego (15 proc.). Wśród wszystkich portów regionalnych Kraków oferuje też najwięcej połączeń z hubami (7), m.in. z Warszawą, Wiedniem, Pragą, Monachium i Frankfurtem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MIR

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Balice uciekły do przodu