W tym roku 650 mln zł, a w przyszłym 1,5 mld zł — tyle pochłoną remonty dróg, które sfinansują kierowcy, EBI i Bank Światowy.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) nie ma imponujących osiągnięć w budowaniu autostrad. W 2004 r. do ruchu przygotowano tylko 17 km nowych szybkich tras. O wiele lepiej idzie wymiana nawierzchni i wiele wskazuje na to, że tempo prac się nie zmniejszy.
Gotowa lista
Dyrekcja opublikowała wykaz planowanych na 2005 r. przetargów na odnowę nawierzchni, współfinansowanych z Banku Światowego (więcej na www.gddkia.gov.pl).
— Chcemy wcześniej poinformować wykonawców, by przygotowali się do przetargów. Pierwsze ogłosimy jeszcze w styczniu, by wraz z rozpoczęciem sezonu budowlanego rozpocząć prace — mówi Włodzimierz Bilski, zastępca generalnego dyrektora w GDDKiA.
W tym roku dyrekcja wyda na odnowę dróg 96 mln EUR (391 mln zł) z Banku Światowego. Z budżetu (czyli w praktyce kieszeni kierowców) otrzyma na ten cel 225 mln zł. Europejski Bank Inwestycyjny (EBI) dołoży 10 mln EUR (prawie 41 mln zł). W sumie wymiana nawierzchni ma pochłonąć ponad 650 mln zł. W 2004 r. dyrekcja dysponowała podobnymi środkami. Dzięki temu odnowiono 950 km dróg (m.in. drogę Wyszków-Serock czy trasę z Bydgoszczy do Szczecina).
— Średnio jeden kilometr odnowy nawierzchni to koszt 0,8-1,0 mln zł, choć oczywiście zdarzają się odcinki, na których jest on wyższy — dodaje Włodzimierz Bilski.
Dyrektor podkreśla, że wydatki na odnowę dróg dynamicznie wzrosną od 2006 r.
— Od tego roku uruchomiliśmy program EBI. Na razie dofinansowanie z tego źródła jest skromne, ale w przyszłym roku spodziewamy się 150 mln EUR (610 mln zł) — liczy dyrektor Bilski.
Około 100 mln EUR (410 mln zł) dostarczy Bank Światowy. Łącznie ze środkami budżetowymi przyszłoroczne wydatki dyrekcji na odnowę dróg sięgną około 1,5 mld zł.
Zadziałać lokalnie
— Aby efekty prac dyrekcji były widoczne, konieczne jest też uruchomienie prac drogowych przez samorządy. Będzie to jednak możliwe dopiero wtedy, gdy lokalne administracje zostaną zobowiązane do wydawania środków przeznaczonych na drogi na ten właśnie cel — mówi jeden z przedstawicieli administracji rządowej.
Obecnie samorządy dostają część środków z akcyzy paliwowej.