Bankowcy w szachu

Dorota Czerwińska
opublikowano: 2013-12-30 00:00

Zmiany w bankowości powodują, że w najbliższych latach pracownicy będą przechodzili do innych instytucji finansowych

ROZMOWA Z JOANNĄ WYRĘBOWSKĄ, SENIOR CONSULTANT, BANKING & FINANCIAL SERVICES W MIĘDZYNARODOWEJ FIRMIE DORADZTWA PERSONALNEGO MICHAEL PAGE

NIEŁATWO O PRACĘ:
 Specjalista z sektora bankowego
 szuka nowej pracy średnio kilka
 miesięcy, menedżer od 6 do
 12 miesięcy, a dyrektor nawet
 od roku do dwóch lat — mówi
 Joanna Wyrębowska z Michael
 Page. [FOT. WM]
NIEŁATWO O PRACĘ: Specjalista z sektora bankowego szuka nowej pracy średnio kilka miesięcy, menedżer od 6 do 12 miesięcy, a dyrektor nawet od roku do dwóch lat — mówi Joanna Wyrębowska z Michael Page. [FOT. WM]
None
None

„Puls Biznesu”: Jak sytuacja w sektorze bankowym wpływa na jego rynek pracy?

Joanna Wyrębowska, Michael Page: Umacnia się konsolidacja, której kolejnym elementem może być fuzja BNP Paribas i BGŻ, a wynikiem zmniejszenie liczby potencjalnych pracodawców. Z drugiej strony — mamy jednak sprzyjające tło makroekenomiczne, czyli coraz większy wzrost PKB i wskaźnika PMI, powoli malejącą stopę bezrobocia i rosnące przeciętne wynagrodzenie brutto. To z kolei zaczyna pozytywnie wpływać na ożywienie w sektorze, przede wszystkim w sprzedaży kredytów. Najdotkliwiej sytuację na rynku odczuwają pracownicy działów operacyjnych i finansowych. Rozwijają się natomiast działy odpowiedzialne za przychody banków: sprzedaży i akwizycji nowych klientów oraz rozwoju produktów. Poszukuje się ekspertów od nowych kanałów dystrybucji i sprzedaży, w tym aplikacji płatności mobilnych. Od kilkunastu miesięcy utrzymuje się również zainteresowanie wysoko wykwalifikowanymi ekspertami z wiedzą o zarządzaniu ryzykiem w instytucjach finansowych, optymalizacji procesów i zarządzania projektami. Wiąze się to ze zmianami w usługach bankowych i wprowadzaniem nowych regulacji dla sektora kapitałowego, znanych jako Bazylea II i III.

Gdzie bezrobotni bankowcy mogą znaleźć pracę?

W najbliższych latach będą przechodzili do innych instytucji rynku finansowego, np. do consumer finance, doradztwa finansowego, ubezpieczeń, a także do firm windykacyjnych, leasingowych i faktoringowych.

Którzy pracownicy banków są w najtrudniejszej sytuacji?

Ci z działów operacyjnych i finansowych ze względu na rozwój outsourcingu tych funkcji i przejęcie części kompetencji przez centra usług współnych (tzw. Shared Service Centre) i organizacji typu BPO (Business Process Outsourcing). Kłopot ze znalezieniem nowej pracy mają również wyspecjalizowani w swoich dziedzinach dyrektorzy i menedżerowie. Trudniej ich przekwalifikować niż specjalistów. Dlatego specjalista z sektora bankowego szuka nowej pracy średnio kilka miesięcy, menedżer od 6 do 12 miesięcy, a dyrektor nawet od roku do dwóch lat.

Jakie konsekwencje dla rynku pracy w tym sektorze ma przejęcie BGŻ przez BNP Paribas?

BNP Paribas należy do banków, które stale się rozwijają, nawet teraz, gdy jest trudna sytuacja w sektorze. Rośnie zarówno poprzez akwizycje klientów, jak i konsolidacje (przejęcie Fortis w 2009 r.). To jeden z pięciu największych banków strefy euro pod względem kapitalizacji. Oczywiste jest, że walczy o lepszą pozycję także w Polsce. W ostatnich latach polskie oddziały banków zagranicznych często osiągały najlepsze wyniki finansowe w regionie. Ewentualne połączenie obu instytucji zwiększy udział rynkowy BNP Paribas z około 3 proc. do niemal 6 proc. i wpłynie na osiągane zyski w średnim i długim terminie. Zarząd połączonych instytucji będzie z pewnością oceniał ich zasoby kadrowe, aby określić ich ostateczny kształt. Ale, moim zdaniem, nie wpłynie to znacząco na rynek pracy w sektorze bankowym.