Bawełna zmorą Harpera

AT
opublikowano: 28-03-2011, 00:00

Ceny surowca w pierwszym kwartale wzrosły o ponad 40 proc.

Ceny surowca w pierwszym kwartale wzrosły o ponad 40 proc.

Dla Harper Hygienics I kw. nie był dobry. Zawiniły głównie rosnące ceny bawełny.

— Trend się utrzymuje i niestety na wyniki I kw. patrzymy bez optymizmu — zapowiada prezes Robert Neymann.

Podjęta przez firmę redukcja kosztów nie będzie jeszcze widoczna w wynikach po trzech miesiącach 2011 r. Harper ujednolica asortyment we wszystkich krajach.

Według Adama Kaptura, analityka DM Millennium, tylko w I kw. ceny wzrosły o ponad 40 proc.

— Powoli zaczynają się jednak stabilizować — dodaje Adam Kaptur.

Robert Neymann liczy, że wkrótce tendencja się odwróci.

— Od maja ceny powinny spadać. Przede wszystkim dlatego, że nie istnieją rynkowe przesłanki, które uzasadniałyby tak duże wzrosty. Zjawisko ma charakter spekulacyjny. Rok 2010 był pierwszym od dwóch lat, w którym światowe zbiory bawełny były zrównoważone z szacowanym zapotrzebowaniem na surowiec. W minionych dwóch latach niedobór wynosił średnio 10 proc., co nie miało wpływu na cenę — tłumaczy Robert Neymann.

Analitycy wskazują na dwa główne powody hossy na międzynarodowym rynku bawełny. Pierwszy to rosnący popyt z Indii i Chin — tylko w zeszłym roku Państwo Środka importowało o 86 proc. więcej niż rok wcześniej. Drugim winowajcą jest pogoda.

Jak zauważa Tomasz Gołyś, analityk Expandera, tegoroczne ceny białego puchu są dodatkowo podbijane przez napięcia i zamieszki w Egipcie.

133%

O tyle przez rok do stycznia wzrosły ceny bawełny.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AT

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy