Będą duże opóźnienia

Marta Filipiak
23-02-2006, 00:00

Rozbudowa Okęcia zakończy się dopiero w 2007 r. Lotnisko w Modlinie też szybko nie powstanie. O ile w ogóle…

Budowa terminalu 2 i powiązanej z nim infrastruktury na warszawskim Okęciu nie zakończy się, jak zapowiadano, ani wiosną, ani w końcu roku, ale dopiero w 2007 r. Tak wynika z informacji przedstawionych sejmowej komisji infrastruktury.

— Zdecydowaliśmy się przełożyć modernizację pirsu centralnego, by nie paraliżować lotniska. W związku z tym konsorcjum Budimex-Ferrovial podało realny czas zakończenia prac na przyszły rok — wyjaśnia Paweł Łatacz, dyrektor Przedsiębiorstwa Państwowego Porty Lotnicze (PPL).

Tłumaczy, że takie rozwiązanie pozwoli zachować zdolności operacyjne, a pasażerowie nie przeniosą się na inne lotniska.

Ostatecznie konsorcjum skupi się najpierw na wykończeniu terminalu i pirsu północnego do jesieni tego roku. Płyta i zakończenie prac przy pirsie centralnym zostaną zakończone w 2007 r.

— Od początku czerwca pasażerowie będą mogli korzystać z poziomu przylotów — wejść, odebrać bagaż i wyjechać z terenu lotniska. To bardzo odciąży port w sezonie letnim — wyjaśnia szef PPL.

Jedyny aneks

Nowe terminy ustali tworzony aneks do umowy z wykonawcą.

— To będzie pierwszy i ostatni aneks — zapewnia Eugeniusz Wróbel, sekretarz stanu w Ministerstwie Transportu i Budownictwa.

Paweł Łatacz zapewnia też, że pierwotna kwota kontraktu — 200 mln USD — nie zmieni się. Jednak zmiana terminów realizacji inwestycji będzie wymagała renegocjacji umowy kredytowej z CA IB na finansowanie obiektu.

Wątpliwy Modlin

Resort i PPL mają także wiele wątpliwości dotyczących projektu portu lotniczego w Modlinie.

— Jest on po prostu w wysokim stopniu nieprzygotowany —uważa Eugeniusz Wróbel.

— Potrzebnych jest wiele kontroli. I utworzonej spółki, i całego pomysłu. Wyniknie z nich, czy alternatywne lotnisko w okolicy Warszawy jest konieczne — dodaje Paweł Łatacz.

Resort podkreśla, że na projekt poniesiono już spore nakłady.

— Nie wszystkie były uzasadnione. Modlin będzie kosztował kilkaset milionów. Trzeba bardzo ostrożnie planować wydatki z kasy PPL, bo nie jest ona bez dna — mówi Eugeniusz Wróbel.

Jego zdaniem, terminy uruchomienia lotniska w 2006 czy 2007 r. są nieaktualne i nigdy nie były realne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Filipiak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Będą duże opóźnienia