Będziemy was inspirować

  • Tadeusz Markiewicz
05-01-2015, 00:00

Komentarz Tadeusza Markiewicza, opiekuna sekcji samorządowej "Pulsu Biznesu"

Kilka lat temu prof. Paweł Swianiewicz, doradca prezydenta ds. samorządów, tłumaczył, jaka jest różnica między polskimi a zachodnimi wyborcami. Otóż taka, że za Odrą lokalni włodarze są rozliczani z jakości świadczonych usług, a w Polsce — z realizacji inwestycji. Mam tego najlepszy przykład na własnym mazowieckim podwórku. Burmistrz sąsiedniego miasta wybudował tunel kolejowy, trybunę stadionu, kompleks basenów, wyremontował sporo ulic — w zasadzie sięgając w każdym przypadku po unijną pomoc. W efekcie w pierwszej turze zagłosowało na niego 80 proc. wyborców. Ten scenariusz zapewne powtórzył się w wielu miejscowościach.

Zobacz więcej

Tadeusz Markiewicz, wydawca w "Pulsie Biznesu" i szef sekcji Puls Samorządu MW

Z inwestycjami jest tylko jeden tradycyjny problem — kasa? Samorządowcom nie ma czego zazdrościć. Choć przez ich ręce przechodzą co roku potężne kwoty (łączny budżet jednostek samorządu terytorialnego to 190-200 mld zł), większość wydatków determinują bieżące sprawy. Jeśli jedna piąta z tej gigantycznej puli idzie na inwestycje, to już jest nieźle. Niestety, w ostatnich latach jednostki samorządu terytorialnego raczej przykręcały śrubę z wydatkami majątkowymi, niż ją luzowały. Trudno się temu dziwić. Rosną koszty edukacji, w wielu miejscowościach głównej pozycji kosztowej w bilansie gminy. Trzeba ponosić ciężar długu zaciągniętego na wykorzystanie wsparcia z obecnej perspektywy UE (całe szczęście, że ich oprocentowanie ostatnio się zmniejsza), banki coraz mniej palą się do finansowania samorządów tzw. długim pieniądzem, na dodatek nie ma woli politycznej, by poluzować zadłużeniowy gorset, choć wiadomo, że jednostki samorządu terytorialnego o wiele efektywniej wydają pieniądze niż państwo.

Można zadać kultowe pytanie: jak żyć? Albo w zmodyfikowanej wersji: jak inwestować?

Odpowiedzi od kilku lat próbujemy udzielać na łamach „Pulsu Biznesu”. Opisujemy najciekawsze pomysły samorządowców na wykonanie tych zadań, które powierza im lokalna społeczność. Często są to nietuzinkowe rozwiązania, na które decydują się tylko odważni liderzy samorządowi. Ci z wyobraźnią potrafią np. stworzyć spółkę prawa handlowego, by wybudować kompleks edukacyjny i publiczny cel edukacyjny zrealizować w komercyjny sposób, odliczając zmorę samorządowców, czyli podatek VAT. Mnóstwo miejsca poświęcaliśmy i będziemy poświęcać partnerstwu publiczno-prywatnemu. Jesteśmy bowiem przekonani, że formuła, która jest sprawdzona na Zachodzie, przyjmie się także na rodzimym gruncie. Będziemy też namawiali samorządowców do korzystania z dobrodziejstw rynku kapitałowego. To przecież m.in. o nich myśleli jego twórcy, budując rynek obligacji Catalyst. Wreszcie zaprezentujemy opinie i rady sektora finansowego, który jest dostawcą kapitału — tlenu do krwiobiegu samorządowego. Zapraszamy do regularnej lektury „Pulsu Biznesu”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: TADEUSZ MARKIEWICZ, wydawca, opiekun sekcji samorządowej

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Samorządy / Będziemy was inspirować