Marek Belka zapowiedział, że jego rząd nie będzie optował za wprowadzeniem podatku liniowego. Kandydat na premiera uważa, że nie sprzyja temu sytuacja gospodarcza.
- Jeżeli jest to podatek, który ma przyczynić się do wzrostu wpływów do budżetu [...], to należy się nad tym zastanowić, ale to nie będzie propozycja mojego rządu - powiedział Belka w RMF FM.
Jego zdaniem, podatek liniowy byłby możliwy jedynie przy jednoczesnym zastosowaniu przez okres kilku lat podatku solidarnościowego, który dotyczyłby osób o wyższych dochodach.
Belka powtórzył, że priorytetem są obecnie działania mające za cel utrzymanie wysokiego tempa wzrostu gospodarczego.
- Po trzech latach stagnacji [gospodarka-red.] zaczyna ruszać [...] Nie kradnijmy tego wzrostu - powiedział Belka.