Bez wiary w USA

Marek Druś
opublikowano: 2005-07-26 00:00

Na zagranicznych rynkach akcji dominują mieszane nastroje. Amerykańskie rynki rozpoczęły tydzień spadkami. Inwestorzy zaczęli tracić wiarę w kontynuację letniej hossy. Do tego nadal drożeje ropa. W Europie, głównie dzięki dobrym wynikom kwartalnym liczących się spółek, tydzień rozpoczął się niewielkimi wzrostami.

Na amerykańskich giełdach widoczny jest brak wiary w dalsze wzrosty. Wiadomość o rekordowej sprzedaży domów na rynku wtórnym w czerwcu nie zdołała trwale poprawić nastrojów. Choć w pierwszej części sesji kursy rosły i S&P500 osiągnął wartość nie notowaną od ponad czterech lat, w miarę upływu czasu przewagę zdobywała podaż. Pojawiły się głosy, że rynek jest „wykupiony”. Do tego wciąż trwa sezon wyników kwartalnych. Rozczarował Xerox, który nie dość, że nie zrealizował prognoz, to zapowiedział słabsze niż oczekiwano rezultaty w kolejnym kwartale. Pogarszających się nastrojów nie zdołał poprawić American Express, którego akcje zdrożały tylko o ułamek procenta — mimo iż jego zysk okazał się wyższy niż oczekiwano. Wyraźnie zdrożały akcje spółek, które są celem przejęcia. Ivax zdrożał o ponad 10 proc. po ofercie Tevy, która wyceniła go na 7,4 mld USD. Mocno wzrósł kurs Maytag po podwyższeniu oferty przez Whirlpool.

W Europie niewielkie wzrosty na zamknięciu są zasługą popytu na akcje spółek naftowych i dobrych wyników kwartalnych m.in. Vodafone. Jednym z najmocniej przecenionych blue chipów był Danone. PepsiCo poinformowało, że nie planuje oferty przejęcia francuskiej spółki. Rekordowy spadek kursu Volvo odzwierciedlał rozczarowanie portfelem zamówień szwedzkiego koncernu.