BGŻ zarzuca sieć na start-upy

opublikowano: 05-03-2018, 22:00

Finansowanie Bank nie chce być kojarzony jako instytucja dla rolników. Rusza z programem, do którego zaprasza młode spółki z różnych branż

Bank BGŻ BNP Paribas zaprezentował ofertę dla nowo powstających firm. To krok w stronę poszerzenia grona klientów firmowych o przedsiębiorców z sektorów innych niż rolniczy, z którym wciąż bank jest mocno kojarzony.

— Pracujemy nad tym, żeby stać się bankiem dla przedsiębiorców działających w różnych branżach, nie tylko rolniczej — mówi Przemysław Furlepa, wiceprezes BGŻ BNP Paribas.
Fot. ARC

— Chcemy stać się bankiem dla firm działających we wszystkich branżach — podkreśla Przemysław Furlepa, wiceprezes BGŻ BNP Paribas.

W programie chodzi przede wszystkim o osoby rozpoczynające działalność. Bank chce przyciągnąć je do siebie usługami, które pomogą przy starcie biznesu, a potem w jego prowadzeniu.

— Chcemy, żeby firmy miały u nas kompleksowe wsparcie, które pomoże im skupić się na własnej działalności. Wiemy, że wiele osób, doskonale znających się na swoich dziedzinach, zniechęcają do założenia biznesu takie bariery, jak brak gotówki na start czy też formalności związane z uruchomieniem i prowadzeniem firmy — mówi Przemysław Furlepa.

Dlatego początkujący przedsiębiorcy mają w BGŻ BNP Paribas do dyspozycji darmową infolinię, w której mogą liczyć na pomoc przy uzupełnianiu formularzy, m.in. CEIDG, ZUS oraz konsultacje w zakresie wyboru formy działalności. BGŻ uruchomił ją we współpracy z cyberProductivity, technologiczną firmą znaną z księgowości online. Dzięki temu klienci BGŻ mogą korzystać również z darmowej platformy do prowadzenia samodzielnej księgowości i wystawiania faktur. Umożliwia ona stały dostęp do dokumentacji księgowej. Narzędzie przypomina o przelewach i płatnościach i jest pomocne w przygotowaniu deklaracji do urzędów. Rozwiązanie jest bezpłatne w podstawowym zakresie, chętni na szerszy zakres usług mogą skorzystać z płatnych pakietów. BGŻ za pośrednictwem BNP Paribas Real Estate pomoże także w wynajmie powierzchni biurowych. Zachętą mają być elastyczne warunki najmu i możliwość negocjacji cen lokali wynajmowanych w imieniu klienta.

Wsparcie fintechów

W nowej ofercie jest kredyt do 50 tys. zł na maksymalnie 3 lata. Do 30 tys. zł można dostać bez zabezpieczeń. Niektóre firmy mogą starać się o takie finansowanie już od pierwszego dnia działalności. Chodzi przede wszystkim o przedsiębiorców, którzy wcześniej pracowali na etacie, a teraz postanowili otworzyć biznes w swojej branży. Na preferencyjne warunki mogą liczyć też specjaliści z sektora medycznego. W przypadku pozostałych firm bank wymaga co najmniej 6-miesięcznej historii działalności. Jednocześnie zapewnia, że koszt kredytu w pakiecie na Dobry Start nie różni się od tego, co standardowo oferuje BGŻ klientom firmowym.

— Nie zamierzamy konkurować wyłącznie ceną. Chodzi o to, żeby dać młodym firmom dostęp do finansowania w kluczowych dla nich momentach — mówi Przemysław Furlepa.

Klienci BGŻ mogą skorzystać także z finansowania faktur online. Dostawcą rozwiązania jest Finiata, niemiecki fintech założony przez Sebastiana Diemera, twórcę firmy pożyczkowej Kredito. Spośród kilku fintechów oferujących faktoring online ta została wybrana ze względu na szybkość procesu obsługi. Znaczenie miało też to, że Finiata oferuje faktoring cichy, w przypadku którego klient nie musi informować kontrahenta, że nawiązał współpracę z faktorem, a pieniądze bezpośrednio trafiają na jego konto, a nie firmy faktoringowej, jak jest w przypadku tradycyjnej wersji usługi. Bank podkreśla, że wybierając dostawcę faktoringu, brał pod uwagę również cenę. A rozwiązania Finiaty do najtańszych nie należą.

Puls Firmy
Użyteczne informacje dla mikro-, małych i średnich firm. Porady i przekrojowe artykuły, dzięki którym dowiesz się, jak rozwinąć biznes
ZAPISZ MNIE
×
Puls Firmy
autor: Sylwester Sacharczuk
Wysyłany raz w tygodniu
Sylwester Sacharczuk
Użyteczne informacje dla mikro-, małych i średnich firm. Porady i przekrojowe artykuły, dzięki którym dowiesz się, jak rozwinąć biznes
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

— Wynegocjowaliśmy specjalne stawki. W efekcie korzystanie z rozwiązań Finiaty dla klientów banku BGŻ BNP Paribas jest o ok. 25 proc. tańsze niż standardowo — podkreśla Przemysław Furlepa.

Rekomendacje

Propozycje BGŻ BNP Paribas nie są innowacyjnymi rozwiązaniami. W ostatnim czasie coraz więcej banków idzie w kierunku poszerzania usług dla start-upów i chętnie uzupełnia ofertę produktami fintechów. Widać, że BGŻ nie chce zostać w tyle. Bank ma wiele do nadrobienia, jeśli chodzi o nowe technologie, ale ma też sporą przewagę w postaci bliskich relacji z lokalną społecznością. Jego sieć placówek liczy 470 lokali, głównie w mniejszych miejscowościach. Oprócz tego jest jeszcze ponad 100 punktów obsługi klienta.

— Liczymy też, że nasi klienci agro, z którymi mamy wieloletnie, bliskie relacje, polecą nas swoim kontrahentom i znajomym, którzy myślą o otworzeniu działalności — mówi Przemysław Furlepa.

Obecnie bank ma ok. 5-procentowy udział w rynku, jeśli chodzi o klientów-firmy. Dzięki nowej ofercie w najbliższym czasie chce zyskać co najmniej 7 proc. z 300 tys. działalności, które co roku powstają na naszym rynku. Zakłada, że młode biznesy będą stanowiły ok. 20 proc. nowo pozyskiwanych klientów firmowych. W ciągu najbliższych miesięcy oferta dla start-upów zostanie poszerzona o kolejne rozwiązania dotyczące finansowania działalności, np. mikropożyczki i leasing.

Dogonić rynek

Od niedawna BGŻ BNP Paribas jest zasilany menedżerami, którzy pracowali w bankach postrzeganych jako jedne z najbardziej innowacyjnych na polskim rynku. Przemysław Furlepa zdobywał doświadczenie w ING Banku Śląskim, a obecny prezes BGŻ BNP Paribas, Przemysław Gdański, zasiadał w zarządzie mBanku. Ten ostatni w niedawnym wywiadzie w „PB” przyznawał, że BGŻ ma niewątpliwie lukę technologiczną. Zwracał uwagę, że bank będzie potrzebował dużo czasu, żeby dojść do poziomu, w którym znajdują się dzisiaj ING i mBank, ale jego celem jest dojście do sytuacji, w której klient, rozważając wejście w nową relację bankową, obok dwóch wspomnianych instytucji weźmie pod uwagę także BGŻ.

— Mamy gęstą sieć placówek z nieco większą obecnością w mniejszych ośrodkach, co daje nam lokalne przewagi, ale też wymusza przygotowanie się do tego, żeby klient młodszy, bardziej wielkomiejski, postrzegał nas jako alternatywę dla banków zwykle przez niego rozważanych — mówił Przemysław Gdański. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane