Bioton zarobi z Actavisem

  • Alina Treptow
31-01-2012, 00:00

Kontrakt ma przynieść polskiemu producentowi insuliny ponad 460 mln zł rocznie. Analitycy czekają na szczegóły

Wczoraj na konto Biotonu wpłynęło ponad 22 mln EUR (ok. 95 mln zł). To efekt długo oczekiwanej umowy z Actavisem, islandzkim potentatem farmaceutycznym. Łącznie nowy partner za prawa do wyłącznej sprzedaży insulin Biotonu, m.in. na rynku amerykańskim, japońskim oraz w krajach UE, zobowiązał się zapłacić 55,5 mln EUR (240 mln zł).

— Te trzy kraje będą dla nas kluczowe, ponieważ są warte 9,6 mld EUR, czyli mają 80-procentowy udział w światowym rynku (wartościowo) — mówi Claudio Albrecht, dyrektor generalny Actavisu.

Fifty-fifty

Szef Actavisu dodaje, że umowa znacząco wpłynie na wycenę Biotonu i Actavisu — tylko insuliny rekombinowane i analogowe mają zwiększyć ich wartość o ok. 900 mln EUR (3,87 mld zł). Tymczasem Bioton jest obecnie wyceniany na 537 mln zł, czyli ok. 125 mln EUR. Według szacunków, w ciągu pierwszych siedmiu lat przychody przekroczą 1,5 mld EUR (6,5 mld zł), co oznacza 460 mln zł rocznych przychodów dla każdego partnera.

— Zarówno kosztami, jak i zyskami będziemy dzielić się po połowie — tłumaczy Ryszard Krauze, udziałowiec i przewodniczący rady nadzorczej Biotonu.

A koszty będą niemałe — według szacunków Islandczyków, rejestracja produktów Biotonu tylko na trzech kluczowychrynkach pochłonie 70-100 mln EUR (300-430 mln zł). Bioton jest w trakcie rejestracji produktów na rynku UE, która zakończy się najwcześniej za dwa-trzy lata. Do rynku amerykańskiego spółka dopiero się przymierza.

— Są to najbardziej wymagające kraje, gdzie rejestracja trwa najdłużej — informuje Tomasz Jachowicz, analityk DnB Nord.

Ekspansja z partnerem

Wcześniej, bo na przełomie 2012 i 2013 r., Bioton chce wejść na rynki, które nie są objęte wczorajszą umową. — W styczniu podpisaliśmy porozumienie w sprawie wejścia z Actavisem do 24 nowych krajów, m.in. do Turcji i Australii. Do końca lutego chcemy zawrzeć z Islandczykami ostateczną umowę — zapowiada Sławomir Ziegert, prezes Biotonu. W dniu jej podpisania na konto giełdowego producenta insuliny wpłynie 1 mln EUR. Łączna kwota za udzielenie licencji ma nie przekroczyć 1,9 mln EUR. To Actavis — ponieważ zna rynki lepiej — wybierze te, na które wejdą w pierwszej kolejności. — Interesuje nas Nowa Zelandia, Australia i Turcja — wymienia Claudio Albrecht.

Dobrze, ale gdzie szczegóły

Analitycy są mniej optymistyczni od władz farmaceutycznych firm, choć zgadzają się co do jednego — umowa z Actavisem to niewątpliwie dobra wiadomość.

— Islandczycy mogą pochwalić się globalną siecią sprzedaży, z której Bioton skorzysta. Jednak przy braku szczegółowych danych o kosztach przedsięwzięcia, trudno ocenić, jak umowa wpłynie na zysk polskiego producenta — uważa Gergely Palffy, analityk KBC Securities.

Podobnego zdania jest Vladimira Urbankova, analityk Erste Group. Zbyt mało informacji o harmonogramie przedsięwzięcia, brak danych o marżach, wydatkach, potencjalnych zyskach — z wyszczególnieniem na konkretne etapy — to główne zarzuty analityk.

— Bez tego trudno ocenić, czy umowa rzeczywiście znacząco wpłynie na wyniki Biotonu. Inwestorzy ostrożnie podchodzą do zapowiedzi spółki — twierdzi Vladimira Urbankova.

Tomasz Jachowicz również woli poczekać na konkretne wyniki.

— Jesteśmy doświadczeni m.in. kontraktem z Bayerem [koncern sprzedaje insuliny Biotonu w Chinach — red.]. Spółka natrafiła na trudności regulacyjne, co chwilowo osłabiło sprzedaż jej insulin — zauważa Tomasz Jachowicz.

Główny udziałowiec Biotonu ripostuje i tłumaczy, że w ostatnim tygodniu problem został zażegnany. — Sprzedaż w Chinach idzie bardzo dobrze i powinna być zgodna z prognozami — twierdzi Ryszard Krauze.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Bioton zarobi z Actavisem