Blisko, coraz bliżej

Bartosz Dyląg
07-09-2007, 00:00

Srogiego rozczarowania doznają wszyscy, którzy za wschodnią granicą spodziewają się zobaczyć Polskę sprzed 20 lat.

BIAŁORUŚ Wizyta tutaj łamie wszelkie stereotypy, jakie ma w głowie polski turysta.

Srogiego rozczarowania doznają wszyscy, którzy za wschodnią granicą spodziewają się zobaczyć Polskę sprzed 20 lat.

Nie ma milicji na każdym rogu, a polscy turyści traktowani są normalnie. Białoruskie miasta wyglądają często schludniej niż nasze. Chłodne stosunki między oboma krajami nie wpływają na relacje międzyludzkie. Białorusini są przyjaźni dla coraz częściej odwiedzających ich Polaków. Kraj ma ambitne plany turystyczne. Napływ zagranicznych turystów w pięć lat ma wzrosnąć z 90 tys. do 3 mln osób.

Stolica Czarnej Rusi

Grodzieńszczyzna — żywy przykład tego, jak różnorodne były kiedyś polskie kresy. Białorusini stanowią 62 proc. mieszkańców regionu. 25 proc. to Polacy. Mieszkają tam także Rosjanie, Ukraińcy, Litwini, Tatarzy i Żydzi.

Grodno na uwagę zasługuje nie mniej niż inne perły kresów: Lwów i Wilno. Jego urok docenił Georg Braun, autor słynnego dzieła „Civitates orbis terrarum”. Grodno nazwał jednym z najpiękniejszych miast Europy XVII w.

Spośród wielu zabytków miasta warto zwrócić uwagę na Stary i Nowy Zamek. Pierwszy z nich, wybudowany w XIV w., stał się ulubioną rezydencją Stefana Batorego. Mówi się nawet, że ten pochodzący z Siedmiogrodu król uczynił z Grodna faktyczną stolicę Rzeczypospolitej. Stefan Batory zmarł w zamku nagle, a włoscy lekarzy wykonali tu pierwszą w historii medycyny sekcję zwłok zmarłego monarchy. W Nowym Zamku odbył się ostatni sejm I Rzeczypospolitej i abdykował jej ostatni król — Stanisław August Poniatowski.

Ciekawa historia wiąże się z najstarszym zachowanym zabytkiem miasta. Pochodząca z XII w. cerkiew św. Borysa i Gleba składa się z dwóch części. Część północna jest murowana, południowa — drewniana. To skutek osunięcia się nadniemeńskiej skarpy w 1853 r. i zawalenia południowej ściany. Ubytek zastąpiono drewnem.

Arcydzieło baroku białoruskiego, pojezuicka katedra św. Franciszka Ksawerego jest przykładem na to, że z zabytkami w Grodnie dzieją się ostatnio dziwne rzeczy. W ubiegłym roku pożar strawił część jej zabytkowego ołtarza. Władze miasta w ramach rekonstrukcji Starówki zapowiedziały wyburzenie wielu zabytkowych budowli.

Skojarzenie każdego Polaka z Nowogródkiem jest oczywiste. W tym mieście Adam Mickiewicz spędził dzieciństwo. Duch poety jest tam wyczuwalny do dziś. W mieście znajduje się 17-metrowy kopiec pamięci Mickiewicza. Usypany został w latach 30. ubiegłego wieku z ziemi zwożonej z całego świata przez wielbicieli talentu poety.

— Kurhan cały czas się powiększa, ponieważ do dziś polscy turyści przywożą tu woreczki z ziemią — opowiada przewodniczka Swietłana Ekimowa.

W malowniczo położonym domu rodzinnym Adama Mickiewicza urządzono muzeum poświęcone pamięci wieszcza. Wśród pamiątek po nim uwagę zwraca model paryskiego pomnika poety — jedyny eksponat, który ocalał po bombardowaniu domu przez Niemców w pierwszym dniu wojny z ZSRR w czerwcu 1941 r. Kilka godzin spędzonych w muzeum pozwala się przekonać, że wieszcz ma nadal wielu miłośników swego talentu.

Z Domu Mickiewicza warto spacerkiem wybrać się do kościoła farnego. W tym miejscu czwarte małżeństwo zawarł 70-letni Władysław Jagiełło, w 1799 r. ochrzczono w nim Adama Mickiewicza.

Perła inżynierii

Turyści podążający szlakiem sentymentu nie ominą jeziora Świteź, gdzie długie godziny spędzał Adam Mickiewicz. Zdaniem miejscowych, jezioro najlepiej odwiedzać w lipcu. Legenda mówi, że od 4 lipca można usłyszeć dzwony zatopionych cerkwi mitycznego miasta, które raz do roku wynurza się z głębin. Miejsce wygląda osobliwie także wiosną i jesienią. Spowite mgłami wygląda iście bajkowo.

Przebojem turystycznym regionu może stać się wkrótce licząca ponad 20 km białoruska część Kanału Augustowskiego. Kanał zbudowano w XIX w., by, dzięki połączeniu Wisły i Niemna, ominąć wysokie cła pruskie w Gdańsku. Jego budowa trwała 14 lat, przerwało ją powstanie listopadowe. Każdego dnia pracowało przy niej od 4 do 7 tys. osób. Na świecie znajdują się jeszcze tylko dwie podobne budowle: kanał Gota w Szwecji i Kanał Kaledoński w Szkocji.

Władze białoruskie dokonały ostatnio rewaloryzacji białoruskiej części Kanału Augustowskiego, zgodnie z założeniami projektanta, polskiego generała i inżyniera Ignacego Prądzyńskiego. Dzięki modernizacji kanał po białoruskiej stronie jest w całości żeglowny. W pobliżu śluzy Dąbrówka każdego roku pod koniec sierpnia odbywa się Festiwal Kultur Trzech Narodów — Białorusi, Polski i Litwy.

Nikogo nie trzeba przekonywać o zaletach Puszczy Białowieskiej. Część białoruska jest dwa razy większa niż polska. Józef Stalin chciał, by Puszcza Białowieska w całości znalazła się w granicach ZSRR. Anegdota mówi, że do zmiany decyzji polscy komuniści przekonali go butelką wódki.

Zdaniem Jana Korsaka, prezesa Polskiej Izby Turystyki, Kanał Augustowski oraz Puszcza Białowieska po obu stronach granicy mogą stać się hitami w ofercie turystycznej dla obywateli państw Unii Europejskiej.

WIZY

Obywateli polskich wyjeżdżających na Białoruś obowiązują wizy. Jednokrotna kosztuje 6 dol. (wydana ekspresowo 11 dol.), dwukrotna 11 dol. (ekspresowa 21 dol.), wielokrotna 30 dol. (ekspresowa 53 dol.).

Wizy można otrzymać w jednym z białoruskich konsulatów: w Białymstoku, Białej Podlaskiej, Gdańsku i w Warszawie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartosz Dyląg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Blisko, coraz bliżej